Barcelona cz.5

Ostatni rozdział hiszpańskiej wyprawy, czyli powrót do Barcelony po dwóch dniach w Walencji. Mimo że to już piąta część, wciąż zostało do zwiedzenia parę naprawdę interesujących miejsc. Nie przedłużając więc bardziej, zapraszam do przeczytania o atrakcjach, które zostawiłem sobie na sam koniec. 😉

Jak się okazuje, w stolicy Katalonii była więcej niż jedna arena walk byków. Wspominałem już wcześniej o Arenas de Barcelona, czas na drugi ze stadionów, na których niegdyś odbywała się korrida – Plaza de toros Monumental. Obecnie obiekt skupia się na organizowaniu imprez cyrkowych, sportowych oraz koncertów. Występowały tu największe gwiazdy światowej muzyki, jak chociażby Tina Turner, Bob Marley, The Rolling Stones czy The Beatles. Konstrukcja może pomieścić do 25 tysięcy osób i posiada naprawdę ciekawą architekturę zewnętrzną.

W poprzednich częściach opisywałem już wiele fantastycznych dzieł Antoniego Gaudíego. Teraz przyszła pora na wielki finał i jego największe osiągnięcie, całkowicie niepowtarzalną, cudowną, zapierającą w dech piersiach Sagrada Familię (a właściwie to Templo Expiatorio de la Sagrada Familia, bo tak brzmi jej pełna nazwa, czyli Świątynia Pokutna Świętej Rodziny). Budowę secesyjnego obiektu rozpoczęto w 1882 roku, lecz nie ukończono jej aż do dzisiaj. Finalizację przewiduje się na lata 2026-2028, a budowla, z wieżą sięgającą 172 metrów, ma być najwyższym kościołem na świecie. Obecnie, mimo iż prace nad bazyliką wciąż trwają, zalicza się ją do najsłynniejszych i najpiękniejszych świątyń na całym globie. Co by nie napisać, i tak nie odda to w pełni majestatu i wspaniałości tej atrakcji, więc każdy szanujący się podróżnik po prostu musi zobaczyć ją na własne oczy.


Nigdy wcześniej się nie zdarzyło, abym w swojej relacji opisywał obiekt leczniczy, jednak o barcelońskim Szpitalu św. Pawła (Hospital de la Santa Cruz y San Pablo) po prostu trzeba wspomnieć. Nie często zdarza się, aby budynek tej kategorii trafiał na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a w tym przypadku właśnie tak było. Jednak nie tylko to czyni go niesamowitym. Jego prezencja jest na tyle ciekawa, iż naprawdę ciężko byłoby się domyślić, jakie ma prawdziwe przeznaczenie. Kolejne piękne miejsce w stolicy Katalonii.


Jeśli szukacie świetnej panoramy Barcelony, koniecznie musicie udać się na Turó de la Rovira. Jest to ponad 260-metrowe wzgórze, z którego rozpościerają się niepowtarzalne widoki na całe miasto. Najatrakcyjniejszy punkt znajduje się przy Bunkers del Carmen, czyli pozostałościach po dawnych bunkrach i baterii przeciwlotniczej. Rejon ten nie należy do najpopularniejszych wśród turystów, co bardzo mnie zaskakuje, gdyż trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na podziwianie cudownej barcelońskiej scenerii. Nie da się ukryć, iż aby do niego dotrzeć, trzeba się trochę „powspinać”, jednak to co ujrzymy na szczycie zrekompensuje nasz wysiłek z nawiązką. A jeżeli nie wierzycie mi na słowo, popatrzcie na poniższe zdjęcia. 😉

W Barcelonie znajduje się też największy na świecie sklep piłkarski, zajmujący ponad 2 tysiące metrów kwadratowych powierzchni – Futbolmania. Nie miałem o tym pojęcia, póki w moje ręce nie wpadła wizytówka tego lokalu. Jako fan sportu nie mogłem oczywiście odpuścić takiej okazji i wybrałem się, aby zobaczyć co ma do zaoferowania. Jak się okazało, „sklep” to zdecydowanie za mało powiedziane. Oprócz zrobienia normalnych zakupów, wewnątrz można podziwiać fantastyczne muzeum, z oryginalnymi koszulkami i butami znanych zawodników czy replikami przeróżnych trofeów. Naprawdę niesamowite miejsce, jedyne w swoim rodzaju, więc jeżeli lubisz piłkę nożną, nawet jak nie zamierzasz nic kupować, po prostu musisz tu zajrzeć.


I to by było na tyle. Fantastycznie spędzony czas we wspaniałej, przepięknej, magicznej Barcelonie dobiegł końca. Mimo wielu zdjęć i pięciu dni obszernej relacji, wciąż pozostało kilka interesujących rzeźb, budynków i innych miejsc, na które warto rzucić okiem. 😉


<-Dzień 6: Walencja cz.2                                                                                                                                                                                                     Podsumowanie->