Pojedynczy strzał: Brema

Kolejny niemiecki „pojedynczy strzał” i kolejna stolica kraju związkowego. Tym razem najmniejszy pod względem powierzchni i ludności land, czyli Brema, którego najważniejsze miasto posiada identyczną nazwę. I dziś skupimy się właśnie na tej, leżącej nad rzeką Wezerą, miejscowości. Jest to ważny ośrodek przemysłowy, ze stoczniami, hutnictwem żelaza, rafineriami ropy naftowej oraz produkcją środków transportu na czele, jednak mieszczący również wiele interesujących i wartych zobaczenia atrakcji. Jakich konkretnie? Co najbardziej przypadło mi do gustu i zostanie na dłużej w pamięci? Odpowiedzi na te pytania już za chwilę. 😉

Zacznijmy od centrum, bo tam na małej przestrzeni znajdziemy naprawdę sporo ciekawych punktów. Pierwszą dość dużą atrakcją, również dosłownie, jest Katedra Świętego Piotra (Bremer Dom). Luterańską świątynię o stosunkowo prostym, acz niezwykle efektownym wyglądzie zewnętrznym, dostrzec można już z oddali. Na czoło wysuwa się tu bez wątpienia fasada zachodnia z dwoma zwieńczonymi spiczastymi hełmami, najwyższymi w mieście kościelnymi wieżami. Wnętrze natomiast wyróżnia się niecodzienną jak na obiekt sakralny barwnością, gdzie dominuje żółć, czerwień i błękit. Jeśli chodzi o „wyposażenie”, na główną uwagę zasługują tu gotyckie stalle, XVII-wieczna ambona i chrzcielnica z brązu. Z drugiej jednak strony raczej nie warto wyodrębniać poszczególnych elementów, gdyż najlepsze wrażenie robi współgrająca ze sobą całość.


Kolejnym obiektem, obok którego nie da się przejść obojętnie, jest Schütting – dawniej gildia i dom handlowy kupców, obecnie siedziba Izby Handlowej. W 1973 roku budynek został uznany za zabytek historyczny, czemu w gruncie rzeczy trudno się dziwić, gdyż przepiękna, zdobiona fasada umiejętnie przyciąga wzrok wszystkich spacerowiczów. Warto w tym miejscu przyjrzeć się dokładniej przede wszystkim portalowi wejściowemu z 1896 roku, a także zdobiącemu go szczytowi z ciekawym herbem kupieckim. 😉

Naprzeciwko opisanej wyżej konstrukcji położona jest następna, chyba jeszcze bardziej interesująca atrakcja, a na pewno o większym znaczeniu. Mowa rzecz jasna o jednym z najznamienitszych przykładów architektury gotyckiej w Europie, czyli bremeńskim ratuszu. Siedziba burmistrza hanzeatyckiego miasta Bremy oraz prezydenta senatu to budowla po prostu niesamowita, więc nie dziwi fakt, iż wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Z całą pewnością zalicza się do niemieckiej czołówki w swojej kategorii. Obowiązkowy punkt, tak jak i zresztą cały Rynek. 🙂

Skoro przed chwilą wspomniałem o liście UNESCO, trzeba dodać, iż wraz z ratuszem znajduje się na niej zawarty już w opisie poprzedniej galerii posąg Rolanda. Średniowieczna statua rycerza rozsławionego przez francuski epos „Pieśń o Rolandzie” uważana jest za jedną z najstarszych rzeźb tego bohatera na terenie Niemiec. Przed moją wizytą w Bremie myślałem, że to zwykły pomnik, który „zniknie w tłumie” innych atrakcji, jednak całość, wraz z podestem i baldachimem, mierzy aż 10,21 metra, co wręcz uniemożliwia przejście obok niego obojętnie. W dodatku postać ta posiada wszelakie rycerskie atrybuty (jak chociażby tarczę czy miecz). Wszystko to sprawia, iż punkt ten jest stale oblegany i przoduje wśród turystycznych fotografii.

Jeśli mowa o pomnikach, koniecznie trzeba napisać parę słów o Muzykantach z Bremy (Die Bremer Stadtmusikanten), którzy stali się wręcz symbolem miasta. Mowa o baśni autorstwa braci Grimm, opowiadającej o przygodach osła, psa myśliwskiego, kota i koguta. Zwierzęta te, zmuszone do ucieczki z dotychczasowego miejsca zamieszkania, poszukiwały nowego domu. W końcu dotarły do samotnej chaty, ustawiły się jedno na drugim pod jej oknem i dzięki temu zobaczyły, iż w środku ucztowali zbójnicy. Osioł zaczął ryczeć, pies szczekać, kot miauczeć, kogut piać, a następnie wszyscy czworo wpadli do izby. Wystraszeni łotrzy uciekli, a zwierzęta zamieszkały w ich mieszkaniu. Obecnie rzeźby przedstawiające owe zwierzaki można znaleźć w różnych formach w wielu przeróżnych lokalizacjach i na pewno urozmaica to bremeńskie scenerie. 🙂


Już opisałem dość sporo atrakcji bremeńskiego Rynku, jednak zapewniam, że jest jeszcze wiele innych. Oczywiście nie musicie wierzyć mi na słowo. Za chwilę, w fotograficznym skrócie, zobaczycie je na własne oczy. Zanim to nastąpi, muszę zaznaczyć, iż będą to obiekty, które mi przypadły najbardziej do gustu, bo tak naprawdę praktycznie na każdym kroku znajdziemy tu coś interesującego i po prostu nie da się przedstawić wszystkich godnych uwagi punktów.

Będąc w tej okolicy zdecydowanie warto przejść się również Böttcherstraße. Ulica o długości około 100 metrów to w pewnym sensie otwarta wystawa sztuki. Mieści się tu cała masa różnego rodzaju rzeźb, większość budynków została wybudowana w latach 1922-1931, a całość zalicza się do rzadkiego przykładu ekspresjonizmu ceglanego. Między innymi z tego powodu od 1973 roku deptak ten jest chronionym pomnikiem. Tak jak mówiłem, znajdziemy tu kilka interesujących obiektów, lecz ja chciałbym wyróżnić przede wszystkim umieszczoną nad wejściem złotą płaskorzeźbę (Der Lichtbringer), której zwyczajnie nie da się nie zauważyć.


Oddalamy się od ścisłego centrum miasta, jednak jedynie odrobinę. Czas na chwilę wytchnienia i złapania oddechu, gdyż teraz na tapecie będzie Bremer Wallanlagen, które niegdyś było częścią bremeńskich fortyfikacji, a obecnie jest to urokliwy park publiczny. Jezioro, ciekawe pomniki, a przede wszystkim historyczny wiatrak (Herdentorswallmühle) – między innymi to sprawia, iż obszar ten należy uznać za perfekcyjny na krótki odpoczynek lub spacer w pięknej scenerii. Nie wydaje mi się, aby w pobliżu było jakieś lepsze miejsce na odprężenie, więc naprawdę zachęcam do „zbadania” tego rejonu. 😉


Jako że w Bremie swoją siedzibę ma jeden z klubów występujących w piłkarskiej Bundeslidze, Werder, nie może zabraknąć również akcentu sportowego. Pora więc na obiekt, na którym wspomniany zespół rozgrywa swoje mecze – Weserstadion. Konstrukcja mogąca pomieścić około 42 tysiące fanów wyróżnia się zwłaszcza tym, iż usytuowana jest tuż przy Wezerze (rzece płynącej przez miasto). I dzięki temu stadion prezentuje się naprawdę okazale przede wszystkim z dystansu, właśnie w połączeniu z wodnym krajobrazem. Warto też dodać, że w przeszłości odbywały się tu wielokrotnie koncerty muzyczne, a występowały tu między innymi takie światowe gwiazdy jak Depeche Mode, Metallica, Bon Jovi, Rolling Stones, Michael Jackson, Elton John czy Tina Turner. Obecnie jednak widzowie mogą oglądać już jedynie mecze futbolu.


Czas na ostatnią z szerzej opisywanych atrakcji, tym razem wprost kosmiczną. Dlaczego tak uważam? Otóż budynek muzeum nauki Universum jest niezwykle futurystyczny oraz spektakularny i przypomina ogromnego srebrnego wieloryba lub statek UFO. Dla mnie już samo to wystarcza, aby uznać ten obiekt za niesamowicie interesujące miejsce, jednak jeśli kogoś nie przekonuje wygląd zewnętrzny, zawsze jest opcja zwiedzania go również od środka. Tam znajduje się ponad 250 eksponatów, które można dotykać i testować. Tak jak w wielu placówkach tego typu, za pomocą eksperymentów uzyskamy odpowiedzi na cały szereg pytań dotyczących naszego świata i zachodzących w nim zjawisk. W moim przekonaniu punkt całkowicie obowiązkowy podczas wizyty w Bremie. I nawet jeżeli zdecydujecie się na obejrzenie go jedynie „z ulicy”, naprawdę jest co podziwiać – tak innowacyjnych konstrukcji nie ogląda się raczej zbyt często. 😉

Według mnie Bremę należy uznać także za miasto murali. Te zlokalizowane są w wielu miejscach, a ich tematyka jest naprawdę przeróżna. Teraz właśnie chciałbym zaprezentować kilka przykładów tego typu sztuki ulicznej, które mi najbardziej przypadły do gustu. 🙂


A żeby tradycji stało się zadość, na zakończenie kilka ciekawych fotografii, które nie znalazły się w artykule. Tym razem nie będzie ich jednak zbyt wiele, gdyż większość interesujących punktów została już przedstawiona. Lecz jak powszechnie wiadomo, nie liczy się ilość, a jakość, więc na pewno warto rzucić okiem również na nie. 😉


Widzicie sami, że Brema jest naprawdę interesującym i atrakcyjnym miejscem. Muszę przyznać, iż miasto to zaskoczyło mnie niezwykle pozytywnie, zwłaszcza zabytkowy Rynek, gdzie na niewielkim obszarze znajduje się cała masa godnych uwagi punktów i tak naprawdę nie wiadomo, w którym kierunku skierować tam wzrok. 😛 Z drugiej strony obejrzeć tu można również niezwykle nowoczesne i innowacyjne konstrukcje, z niepowtarzalnym Universum na czele. Z całą pewnością jest więc to jedno z najbardziej przyciągających miejscowości północnej części Niemiec i z czystym sumieniem mogę je polecić jako cel turystycznej wyprawy. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *