Pojedynczy strzał: Brunszwik

Następny „pojedynczy strzał”, znowu przenosimy się do Niemiec, tym razem do Brunszwiku. Miasto to nie jest z całą pewnością najpopularniejszym kierunkiem turystycznym, a szkoda, bo moim zdaniem zasługuje na zdecydowanie większy rozgłos, mnie zaskoczyło bardzo pozytywnie. Być może wpływ na to miał fakt, iż jest to jedne z tych miejsc, w których największe atrakcje znajdują się blisko siebie, dzięki czemu na każdym kroku spotykamy coś interesującego i co chwilę zachwycamy się po raz kolejny. Samochód, komunikacja miejska, a nawet rower – żaden z tych środków lokomocji nie będzie tu potrzebny. Odległości są tak niewielkie, że wystarczą nam po prostu nasze nogi. 😉

Zaczynamy od razu z grubej rury – od Starego Miasta. Tam położony jest jeden z najstarszych ratuszów w Niemczech, którego początki sięgają XIII wieku (Altstadtrathaus). Dawna siedziba rady miejskiej, a obecnie Muzeum Miasta Brunszwiku, wyróżnia się przede wszystkim niecodziennym kształtem w kształcie litery L, gdzie dwa skrzydła łączą się ze sobą pod kątem prostym. Na wschodniej i południowej stronie znajduje się dodatkowo 17 posągów cesarzy, królów i książąt z dynastii Ludolfingów oraz Welfów. Oczywiście to nie jedyny godny uwagi obiekt w tym rejonie. Rynek jako całość prezentuje się wprost przepięknie, lecz ja chciałbym wyróżnić jeszcze Kościół św. Marcina (St. Martini). Zabytkowa budowla sakralna jest doskonałym przykładem niemieckiej architektury romańskiej oraz gotyckiej i krótko mówiąc, robi spore wrażenie.


Przenosimy się na kolejny z niesamowitych brunszwickich skwerów – Plac Zamkowy (Burgplatz). Skoro ma taką nazwę, nie może oczywiście zabraknąć tu zamku. Dankwarderode, bo tak się nazywa, to romański dwór książęcy założony w XII wieku przez księcia Saksonii i Bawarii Henryka Lwa z dynastii Welfów. Ten sam władca ufundował także znajdującą się tuż obok Katedrę Świętych Błażeja, Jana Chrzciciela i Tomasza Becketa (Braunschweiger Dom). Nie jest to może obiekt szczególnie zdobiony w żadnego rodzaju złocenia, posiada jednak kilka innych ciekawych, bardziej historycznych dzieł sztuki, jak chociażby malowidła ścienne i sufitowe z około 1230 roku czy wielki, brązowy siedmioramienny świecznik. Wydaje mi się, że osobno żadnego z tych obiektów nie zaliczylibyśmy do najwspanialszych oraz niesamowitych, lecz obszar ten jako całość wywołuje zupełnie inne odczucia i jest na pewno warty zobaczenia, a także polecenia.


Nieopodal, choć tak jak już wspomniałem, w Brunszwiku wszystkie atrakcje usytuowane są blisko siebie, mieści się kolejny interesujący obiekt. Była już wzmianka o Ratuszu Starego Miasta, teraz pora na Braunschweiger Rathaus, czyli ratusz miejski. Efektowna i zabytkowa konstrukcja wyróżnia się przede wszystkim 61-metrową, pięcioramienną wieżą, a obecnie jest siedzibą urzędu stanu cywilnego. W tym rejonie warto również przyjrzeć się z bliska ciekawemu posągowi. Już sama jego nazwa, 2000 Jahre Christentum, czyli 2000 lat chrześcijaństwa, mówi praktycznie wszystko. Na 8,5 metrach (bo taką wysokość ma kolumna) artysta zawarł najważniejsze religijne sceny, jak chociażby narodziny i ukrzyżowanie Jezusa, prześladowanie chrześcijan w starożytnym Rzymie czy tłumaczenie Nowego Testamentu.


Zamek Dankwarderode nie jest jedyną warownią w Brunszwiku. Inny obiekt tego typu to Braunschweiger Schloss, niegdyś rezydencja książąt z dynastii Welfów. Budynek miał dość burzliwą historię, gdyż na przestrzeni lat był dwukrotnie częściowo burzony. Swój obecny wygląd zawdzięcza rekonstrukcji z 2007 roku i pełni kilka różnych funkcji – z jednej strony w jego gmachu znajduje się centrum handlowe „Schloss-Arkaden”, z drugiej wykorzystywany jest kulturowo przez miasto jako Biblioteka Miejska oraz Muzeum Zamkowe. Jakie nie byłyby dzieje, konstrukcja prezentuje się po prostu zjawiskowo. Warto zwrócić uwagę również na usytuowaną na szczycie Brunonię (patronkę miasta) z kwadrygą oraz dwa pomniki konne byłych władców – Karola i Fryderyka Wilhelmów.


Prezentowane do tej pory obiekty były interesujące i godne uwagi, jednak budynek, który opiszę za chwilę, jest całkowicie niesamowity, niepowtarzalny i oryginalny. I choć Happy Rizzi House nie ma żadnej wartości historycznej, to jego niezwykła, kolorowa fasada potrafi wywołać uśmiech na twarzy każdego przechodnia. Ozdobiony w radosne buzie, oczy, serca, ptaki czy gwiazdy dom jest niebywałym przykładem nowoczesnej architektury i po prostu nie da się przejść koło niego obojętnie. Nie wiem do końca co kierowało twórcą, lecz według mnie był to pomysł całkowicie wyjątkowy i unikalny. Jak dotąd nie spotkałem podobnej konstrukcji w żadnym innym mieście. Myślę, że gdybym na co dzień mieszkał w Brunszwiku, regularnie przychodziłbym w te rejony, aby nawet na moment nie stracić pogody ducha. 😉


Tak jak w Dortmundzie można w wielu miejscach znaleźć skrzydlate nosorożce (o czym więcej w artykule o tym mieście), tak w Brunszwiku mamy okazję do „kolekcjonowania”… ludzi. 😛 A konkretniej, posągi osób przedstawianych w różnego rodzaju sytuacjach życiowych – podczas pracy, odpoczynku, a nawet robienia prania. Ich fundatorem jest miejscowy Volksbank BraWo. Ot taka ciekawostka, która dodatkowo ubogaca i uatrakcyjnia spacer tutejszymi uliczkami. 🙂


Pozostało jeszcze kilka interesujących punktów do zaprezentowania, jednak to już bez obszernego rozpisywania się. Zabytkowe budynki, efektowne kościoły, nietypowe pomniki – między innymi to na zdjęciach z krótkim opisem w poniższej, ostatniej w tym artykule fotogalerii.


I to by było na tyle, jeśli chodzi o Brunszwik. Może miasto to nie przoduje pod względem atrakcji ilościowo, lecz jak już wspomniałem we wstępie, wszystkie znajdują się bardzo blisko siebie, dzięki czemu co chwilę natrafiamy na kolejną, a to potęguje pozytywny odbiór. Wydaje mi się, że sam opis i zdjęcia zupełnie nie oddają niezwykłości tego miejsca, a żeby w pełni ją odczuć, trzeba po prostu zobaczyć całość na własne oczy. Nie można rzecz jasna w tym wszystkim pominąć Happy Rizzi House. Nie jestem pewny, czy budynek można określić jako „wesoły”, ale ten po prostu sprawia takie wrażenie i wręcz zaraża optymizmem. 🙂 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *