Drezno – niemiecka perła baroku

W kolejnym niemieckim „pojedynczym strzale” odwiedzamy pierwszy raz kraj związkowy Saksonia, a konkretnie jego stolicę – Drezno. Miejscowość, której populacja przekracza 500 tysięcy osób, ze względu na swoje położenie, jest ważnym węzłem komunikacyjnym, z kilkoma znaczącymi ośrodkami przemysłu, a dzięki znajdującej się tu architekturze nazywane jest często „miastem baroku” czy nawet „Florencją Północy”. Co konkretnie wpływa na takie określenia i jak w rzeczywistości prezentuje się drezdeńskie budownictwo? Czy naprawdę wzbudza aż taki zachwyt i jest świetnym kierunkiem turystycznym, czy może te opinie są lekko przereklamowane? Zapraszam do artykułu, w którym pojawią się odpowiedzi na te pytania, a także opisy i zdjęcia największych atrakcji.

Przegląd zaczynamy od budynku o nazwie Yenidze. Jestem przekonany, iż nikt nie domyśliłby się, jakie jest jego przeznaczenie, gdyż wygląda jak wielki meczet. I to nie byle jaki, bo naprawdę efektowny. Jak się jednak okazuje, nie ma on kompletnie nic wspólnego z religią. Zbudowany na początku XX wieku obiekt początkowo był fabryką tytoniu, obecnie wykorzystywany jest jako biurowiec z restauracją, a nawet teatrem. Trzeba przyznać, że całość stanowi dość dziwne połączenia, lecz z drugiej strony również niesamowite i unikalne.


Kolejnym punktem jest Großer Garten, czyli największy park w Dreźnie, zajmujący obszar o powierzchni prawie 1,8 kilometra kwadratowego. Ja chcę się skupić przede wszystkim na jego centralnej części, z najpiękniejszą i najważniejszą konstrukcją – barokowym pałacem. W przeszłości przechowywano w nim część z Państwowych Zbiorów Sztuki, a współcześnie organizowane są tu różnego rodzaju wystawy. Największe wrażenie robi jednak fasada rezydencji, a właściwie fasady, gdyż budynek z każdej strony prezentuje się bardzo okazale. Duży wpływ na ten fakt mają rzeźby w formie wazonów, pilastrów i płaskorzeźb, a także popiersia dwunastu cesarzy i czterech cesarzowych.

Na obrzeżach wspomnianego wyżej parku znajdują się jeszcze inne atrakcje, takie jak ogród zoologiczny, stadion najlepszego miejscowego zespołu piłkarskiego, Dynama, czy Gläserne Manufaktur (Szklana Manufaktura). Sądzę, że trzeba powiedzieć parę słów właśnie o tym ostatnim obiekcie. Jest to fabryka, w której odbywa się produkcja końcowa niektórych modelów samochodów z koncernu Volkswagena, między innymi luksusowego Phaetona (do 2016 roku), a obecnie głównie e-Golfa. Znajduje się tu również sala wystawowa i koncertowa, a w 2002 roku prezentowano w niej nawet operę „Carmen”. Poza niezwykle nowoczesnym wyglądem zewnętrznym, dla zwiedzających otwarta jest część linii produkcyjnej, gdzie zobaczymy chociażby jak wygląda wytwarzanie auta.

W Dreźnie można znaleźć też pewnego rodzaju „dzielnicę zamkową”, która leży nad Łabą i nosi nazwę Elbschlösser. W jej skład wchodzą 3 konstrukcje – Schloss Eckberg, Lingnerschloss oraz Schloss Albrechtsberg. Jeśli miałbym wybierać, to w moim przekonaniu ten pierwszy robi największe wrażenie, jednak będąc już w tym rejonie, dlaczego nie odwiedzić ich wszystkich? Przecież taka okazja, w której kilka warowni położonych jest tuż obok siebie, nie nadarza się zbyt często. 😉 Dlatego z całą pewnością warto poświęcić odrobinę czasu, aby spokojnie przespacerować się wśród tych monumentalnych budowli, a także napawać się piękną scenerią z przepływającą u ich podnóża rzeki.

Pora na atrakcję dość nietypową, gdyż jest nią… mleczarnia. Jednak nie byle jaka mleczarnia, bo uważana za najpiękniejszą na świecie i wpisana z tego powodu do Księgi Rekordów Guinnessa. Pfunds Molkerei, założona w 1879 roku przez Paula Gustava Leandera Pfunda w celu zapewnienia mieszkańcom świeżego mleka, funkcjonuje do dziś oferując głównie różnego rodzaju sery. Ale czy rzeczywiście można ją uznać za najładniejszą? Tak naprawdę ciężko stwierdzić, ponieważ tego typu obiektów nie ogląda się zbyt często, lecz trzeba przyznać, że jest tam na czym zawiesić oko. 😉

Jak się okazuje, w Dreźnie znajdziemy też ciekawy polski akcent. Mam tu na myśli pomnik na Rynku Nowomiejskim noszący nazwę Złoty Jeździec (Goldener Reiter). Przedstawia on elektora Saksonii, króla Polski i wielkiego księcia litewskiego, Augusta II Mocnego, jako rzymskiego Cezara w zbroi, siedzącego na koniu. Dodatkowo podstawa ozdobiona jest herbem naszego kraju z okresu panowania Wettynów. Statua już ze względu na swoje rozmiary i efektowne przedstawienie władcy robi niemałe wrażenie, a dołożenie do tego jeszcze złocistej barwy powoduje, że przyciąga ona wzrok wszystkich przechodniów.

Będąc w tej okolicy, koniecznie trzeba przejść się nabrzeżem Łaby, aby zachwycić się położonym po jej przeciwnej stronie najpiękniejszymi zabytkami Drezna. Na razie jednak nie będę ich opisywał szczegółowo, a poniższa galeria niech będzie zapowiedzią tego, co jeszcze przed nami w tym artykule, oraz zachętą do dalszej lektury. 🙂

Przechodząc przez most i obserwując te wszystkie cudowne konstrukcje, tak naprawdę ciężko zdecydować, w którą stronę się udać i od czego zacząć zwiedzanie. W moim przypadku wybór padł na Katedrę Świętej Trójcy (Kathedrale Ss. Trinitatis), zwaną inaczej Kościołem Dworskim (Hofkirche). Wzniesiona na zlecenie Augusta III Sasa świątynia jest jedną z największych nowożytnych budowli sakralnych na terenie Saksonii. Fantastyczna architektura zewnętrzna, którą stanowi między innymi 78 monumentalnych figur świętych umieszczonych na balustradach wieńczących nawy i obejście, a także 4 rzeźby na wieży przedstawiające alegorie Wiary, Nadziei, Miłości oraz Sprawiedliwości, po prostu zachwyca. W środku również jest co podziwiać. Piękne złote zdobienia czy monumentalny ołtarz z marmuru zwieńczony ogromnym obrazem przedstawiającym scenę Wniebowstąpienia Chrystusa to zaledwie część atrakcji. Popatrzcie zresztą sami na zdjęcia. 😉


Tuż obok, po sąsiedzku, znajduje się Residenzschloß – zamek rezydencjonalny książąt Saksonii, Wettynów. Zamki w większości przypadków prezentują się atrakcyjnie, a ten drezdeński świetnie wkomponowuje się w zabytkowe, przepiękne budownictwo Starego Miasta. Obecnie obiekt ten jest siedzibą aż pięciu muzeów: historycznego, jubilerstwa i złotnictwa (Grünes Gewölbe), numizmatycznego (Münzkabinett), rysunków i fotografii (Kupferstichkabinett) oraz militarnego (Rüstkammer). Jeśli chodzi o architekturę, to może pochwalić się kilkoma naprawdę efektownymi elementami, jak chociażby Georgentor czy Hausmannsturm, a tak naprawdę zdecydowanie warto obejrzeć go z każdej strony, w całości. 😉


W tym miejscu chciałbym wspomnieć o dość nietypowym punkcie na mapie Drezna, a konkretnie „Orszaku książęcym” (Fürstenzug). Dlaczego nazywam go nietradycyjnym? Otóż nie jest to żaden budynek ani pomnik, a malowidło ścienne. Nie myślcie jednak też, że to zwykły mural. Dzieło niemieckiego artysty, Wilhelma Walthera, stanowi największy na świecie ceramiczny obraz ścienny. Ma powyżej 100 metrów długości i 10 metrów wysokości. Składa się z około 25 tysięcy kafelków, które zajmują łącznie powierzchnię około 1000 metrów kwadratowych. W swojej pracy autor przedstawił w sumie 94 osoby, z których 35 stanowią margrabiowie, hrabiowie, książęta i królowie Saksonii, w tym królowie Polski August II Mocny i August III Sas oraz książę warszawski Fryderyk August I. Pozostałe postacie to podążający pieszo naukowcy, artyści, rzemieślnicy, żołnierze, dzieci i chłopi, a na samym końcu pochodu twórca umieścił także swoją podobiznę.

Następnym fenomenalnym obiektem w tym rejonie jest Semperoper, czyli opera wybudowana w 1841 roku przez Gottfrieda Sempera. Tak naprawdę aktualnie możemy podziwiać jej trzecią wersję (wiernie odwzorowującą oryginał), gdyż poprzednie dwie, w trakcie burzliwej drezdeńskiej historii, zostały zniszczone. Jakie jednak nie były by dzieje tej budowli, z całą pewnością należy zaliczyć ją jako kolejny przykład przepięknej, niesamowitej architektury stolicy Saksonii, której po prostu nie można pominąć podczas zwiedzania Drezna.


Nie zwalniamy tempa. Tuż obok opisywanych powyżej obiektów usytuowana jest kolejna nieprawdopodobna atrakcja. Zwinger, bo tak się nazywa, to późnobarokowy zespół architektoniczny zaliczany do najbardziej znaczących budowli z tego okresu w Europie. Galeria Sempera, Langgalerie z Bramą Koronną, Pawilon Wałowy, Pawilon Miejski, Pawilon Francuski czy Pawilon Niemiecki – to tylko niektóre ze wspaniałych konstrukcji otaczających duży dziedziniec wewnętrzny. Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie skierować wzrok, lecz z drugiej strony nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, gdyż całą 360-stopniową panoramę ogląda się z rozdziawionymi ustami, nie mogąc wręcz wyjść z zachwytu. W moim przekonaniu właśnie dla takich miejsc i scenerii warto podróżować, a żeby zobaczyć wszystkie ciekawe i zachwycające elementy na tym terenie, trzeba przeznaczyć doprawdy sporo czasu. Po prostu wow! 🙂


Kolejnym punktem, któremu także koniecznie trzeba poświęcić osobny akapit, są Tarasy Brühla, nazywane również „Balkonami Europy”. Ta promenada spacerowo-widokowa może się pochwalić wieloma wspaniałymi konstrukcjami, a na główną uwagę zasługują przede wszystkim muzeum Państwowych Zbiorów Sztuki – Albertinum, uniwersytet, a zarazem budynek wystawowy będący siedzibą Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych – Kunstakademie oraz dawna siedziba parlamentu, w którym obecnie mieści się Wyższy Sąd Okręgowy i Państwowy Urząd Ochrony Zabytków Saksonii – Sächsisches Ständehaus. Ponadto znajdziemy tu też wiele interesujących pomników. Krótko mówiąc, jeszcze jedno zapierające dech w piersiach miejsce Starego Miasta Drezna.


I jeszcze jedna fantastyczna budowla położona w centrum Drezna i w bardzo bliskiej odległości od tych opisywanych powyżej. Kościół Marii Panny (Frauenkirche), bo o nim mowa, to jeden z najbardziej znanych w Europie zabytków protestanckiej architektury sakralnej oraz największy na świecie (obok katedry w Strasburgu) budynek wzniesiony z piaskowca. Być może suche fakty aż tak nie działają na wyobraźnię i nie robią jakiegoś wielkiego wrażenia, lecz prezencja kościoła (zarówno zewnętrzna, jak i wewnętrzna) to już całkowicie inny temat. Wspaniała i efektowna kopuła, a w środku przede wszystkim przepiękny ołtarz z górującymi nad nim organami oraz 8 malowideł na sklepieniu (przedstawiających czterech ewangelistów – Łukasza, Mateusza, Marka i Jana, a także cztery chrześcijańskie cnoty – wiarę, nadzieję, miłość i miłosierdzie), to elementy, których po prostu nie można przegapić. Jak więc zobaczycie za chwilę w galerii, kolejny obowiązkowy punkt podczas zwiedzania stolicy Saksonii.


Pora na ostatni punkt w relacji z Drezna, a będzie nim Nowy Ratusz. Jego głównym i najbardziej rzucającym się w oczy walorem jest z całą pewnością mająca ponad 100 metrów wysokości wieża, zwieńczona pięciometrową złotą rzeźbą (Goldener Rathausmann). I chociaż obiekt ten nie dorównuje siedzibom miejskich administracji w innych miejscowościach, a też w żadnym wypadku przedstawionym wcześniej fantastycznym konstrukcjom Starego Miasta, to z racji na znaczenie tego typu budowli, uważam, że należało poświęcić mu również oddzielny akapit. 😉

Na koniec nie może oczywiście zabraknąć także zdjęć atrakcji, które nie znalazły się w żadnym z powyższych ustępów, a z całą pewnością również zasługują na chwilę uwagi. Tym razem jednak jest ich dość sporo, dlatego dla odmiany będą dodatkowo podzielone na kilka kategorii. Zaczynamy od różnego rodzaju interesujących pomników i rzeźb. 😉


Kolejna grupa będzie w pewnym sensie podobna do poprzedniej. Mimo że nie pojawią się już żadne statuy, a prawdziwi ludzie, to z racji na swoją „pracę”, są niemalże kompletnie nieruchomi. Mowa o performerach prezentujących dość osobliwy rodzaj sztuki ulicznej, którzy dzięki swemu przebraniu i statyczności próbują zarobić odrobinę pieniędzy. Jak się okazuje, tych w Dreźnie również jest całkiem sporo.


Była mowa o sztuce ulicznej, zostańmy więc przy tym temacie, jednak w nieco innej formie – czas na murale. Mimo że stolica Saksonii jest niezwykle zabytkowa, ku memu zdziwieniu, tego typu malunków ściennych też jest pod dostatkiem. Poniżej kilka tych, które mi przypadły najbardziej do gustu.


Został już tylko jeden zbiór, a obejmował on będzie przeróżne budynki. W relacji zostało zaprezentowanych już naprawdę dużo, jednak moim zdaniem również te nie należą do „zwyczajnych” i warto je obejrzeć. 🙂


A więc to już wszystkie największe atrakcje Drezna. Sami jednak musicie przyznać, że jak na jedno miasto, jest tu ich i tak bardzo dużo. Ponadto w żadnym razie nie można zaliczyć ich do typowych, które znajdziemy w wielu innych miejscach. Ja osobiście jestem wręcz zachwycony tym, co tu zastałem, stolica Saksonii całkowicie mnie oczarowała. Według mnie należy do ścisłej europejskiej czołówki, porównałbym ją nawet do Pragi czy Budapesztu. Gdybym miał przyznać notę, jak robię to w przypadku relacji, otrzymałaby spokojnie przynajmniej 8-8,5 (w skali od 1 do 10). Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, iż jest to najpiękniejsza miejscowość, jaką do tej pory zwiedziłem w Niemczech. Jeśli planujecie wyjazd do kraju naszych zachodnich sąsiadów, Drezno powinno być zdecydowanie jednym z pierwszych wyborów. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *