Islandia – informacje praktyczne

Islandia – państwo, a zarazem wyspa, położona w Europie, na granicy Oceanu Arktycznego i Atlantyckiego, ze stolicą w Reykjavíku. Powierzchnia (nieco ponad 100 kilometrów kwadratowych), a przede wszystkim liczba ludności (około 340 tysięcy, z czego 125 tysięcy, czyli prawie 2/5, w mieście stołecznym) na pewno nie plasuje jej w światowej czołówce. Posiada za to niezwykle zróżnicowany krajobraz, a 11 procent jej terytorium zajmują lodowce (zgodnie z nazwą, którą tłumaczyć można jako „kraj lodu”). Co ciekawe, najliczniejszą grupę obcokrajowców stanowią Polacy, prawie 4 procent całego społeczeństwa.

Jedynym międzynarodowym lotniskiem Islandii (nie licząc lotów na Grenlandię i Wyspy Owcze, które odbywają się z Reykjavíku) jest te położone w Keflavíku, 50 kilometrów na zachód od stolicy. Dostać się tam można na pokładzie przeróżnych linii lotniczych, zarówno tych większych, jak i mniejszych, lecz z Polski najwięcej połączeń, z wielu miast, zapewnia niskokosztowy Wizz Air.


Jeśli chodzi o poruszanie się po samej wyspie, to najrozsądniejszym i właściwie jedynym rozwiązaniem będzie wypożyczenie auta (można jeszcze ewentualnie spróbować rowerem, na piechotę lub „na stopa” 😛 ). Odległości między poszczególnymi atrakcjami są stosunkowo duże (chyba że planujecie zwiedzić jedynie Reykjavik, co zdecydowanie odradzam), a brak tam w gruncie rzeczy jakichkolwiek połączeń autobusowych. Jest wiele firm oferujących wynajem samochodów i trudno jednoznacznie wybrać jedną czy dwie najlepsze, dlatego każdy powinien przejrzeć ogłoszenia samodzielnie i dobrać wszystko pod swoje zapotrzebowania. Z własnego doświadczenia mogę dodać, iż, o dziwo, cenowo korzystniej zarezerwować pojazd przez pośrednika. Ja osobiście skorzystałem z usług HAPPYCAR. Nie zapomnijcie tylko o ubezpieczeniu, gdyż te z dużą dozą prawdopodobieństwa się wam przyda (o czym przekonałem się na własnej skórze). Na tym akurat nie warto oszczędzać. 😉

Podczas poruszania się po Islandii niezwykle pomocną stroną jest HOTPOT ICELAND. Na znajdującej się tam mapie zaznaczone są lokalizacje stacji benzynowych, basenów i gorących źródeł, a dołączone do każdego punktu współrzędne geograficzne pomogą dotrzeć do nich bez większego problemu. Dzięki temu (i odrobinie planowania) będziemy mieli pewność, że nie staniemy o pustym baku w szczerym polu, a także odnajdziemy wybrane przez nas „ukryte” miejsce termalnej kąpieli. 😉

A na koniec jeszcze dwie ciekawostki. 🙂 Pierwszą z nich, która była dla mnie ogromnym zaskoczeniem, jest długość dnia na Islandii. W zimowych miesiącach słońce świeci jedynie przez około 4 godziny, a w pozostałych 20 dominuje mrok (podobno 😛 ). Ja mogę więcej opowiedzieć o sytuacji występującej latem, gdzie fenomen wydaje się jeszcze ciekawszy. Otóż wtedy na wyspie trwają tak zwane białe noce. Na czym one polegają? No właśnie na tym, że praktycznie przez całą dobę jest jasno. Początkowo naprawdę ciężko mi było w to uwierzyć. Środek dnia, godzina 12:00 – widno, wieczór, godzina 22:00 – widno, noc, godzina 2:00 – widno. 😀 Wydaje się to super sprawą dla turystów, gdyż ze względu na fakt, iż słońce w ogóle nie zachodzi, mamy więcej czasu na podziwianie cudownych krajobrazów. A z racji na długie przejazdy znacznie ułatwia to całą wyprawę. 🙂

Drugą z dość nietypowych informacji są islandzkie nazwiska. Otóż nie stosuje się tam nazwisk rodowych, a odnosi się one konkretnie do jednego z rodziców (w większości przypadków do ojca). Najlepiej zobrazować to na przykładzie. Jeśli mężczyzna nazywa się Jón, to nazwiskiem jego syna będzie po prostu Jónson (syn Jóna), a córki Jóndóttir (córka Jóna). Oczywiście nie jest to sztywna zasada i czasami (choć rzadko) dzieje się inaczej, lecz tak wygląda ogólna, dość specyficzna reguła. 😉

Moja relacja z Islandii