Moguncja – rodzinne miasto Jana Gutenberga

Kontynuujemy przegląd niemieckich miast, dziś po raz pierwszy jesteśmy w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat, a konkretnie w stolicy tego landu – Moguncji. Niewielka (jak na stolicę) miejscowość, zajmująca niecałe 100 kilometrów kwadratowych powierzchni i mająca nieco ponad 200 tysięcy mieszkańców, położona na zachodnim brzegu Renu, w starożytności była ważną twierdzą Cesarstwa Rzymskiego. Ponadto, za sprawą urodzonego i żyjącego tu Johannesa Gutenberga, jest kolebką światowego drukarstwa i głównie z tego słynie. A jak wygląda sytuacja od strony typowo turystycznej? Czy uświadczymy tu jakieś imponujące i godne polecenia atrakcje? Aby odpowiedzieć na te pytania, prześledźmy dokładnie, co Moguncja ma do zaoferowania. 😉

Zacznijmy od razu od centrum, bo na początek pod lupę idzie Schillerplatz. Tu, na jednym z najbardziej reprezentacyjnych placów, na czoło wysuwa się słynna i niezwykle oryginalna Fastnachtsbrunnen. Tę niemalże 9-metrową fontannę karnawałową (bo tak należałoby przetłumaczyć jej nazwę) tworzy ponad 200 mniejszych figurek. Większość z nich ma silny związek z Moguncją, jak chociażby Ojciec Ren czy bogini miasta Moguntia. Tak naprawdę trzeba poświęcić nieco czasu i obejrzeć dzieło z każdej strony, aby wypatrzyć poszczególne z nietypowych postaci. Właśnie dlatego zdjęcia nie do końca oddają jej uroku, a zapewniam, że takowego posiada sporo. 😉 Ponadto umieszczono tu także pomnik imiennika skweru, Friedricha Schillera, a z budynków najciekawiej prezentuje się Osteiner Hof i utrzymany w podobnym tonie Bassenheimer Hof.


Wspominałem coś o ważnych placach Moguncji? Podnieśmy więc poprzeczkę jeszcze bardziej. Czas na Markt, czyli miejscowy Rynek, na którym bezsprzecznie i niezaprzeczalnie „króluje” Katedra Świętych Marcina i Szczepana (Mainzer Dom). Jest to jedna z siedmiu katedr cesarskich (takich, gdzie odbywały się koronacje władców) oraz dawna siedziba arcybiskupstwa Moguncji, pełniącego w przeszłości ważną rolę w kraju, gdyż będąc elektorami Rzeszy miało ono znaczący wpływ właśnie na wybór cesarza. Jeśli chodzi o budownictwo, to korpus ze znajdującymi się po jego obu stronach trzywieżowymi chórami, wygląda naprawdę efektownie. Wnętrze także kryje wiele „skarbów”. Pomimo burzliwej historii, w kościele ocalały cenne dzieła sztuki, głównie elementy rzeźby architektonicznej i jeden z największych w Europie zespół średniowiecznych i nowożytnych pomników grobowych arcybiskupów mogunckich.


Czemu nie zamieściłem żadnego konkretnego zdjęcia zewnętrznej fasady katedry? Już wyjaśniam. 🙂 Otóż podczas mojej wizyty akurat w tym miejscu odbywał się festyn z występującą w Bundeslidze tutejszą drużyną piłkarską FSV Mainz. Przyciągnęło to na Rynek całą masę mieszkańców, którzy w długich kolejkach ustawiali się, aby wziąć autograf lub zrobić sobie zdjęcie z zawodnikami czy trenerem. Niestety sytuacja ta w znaczącym stopniu utrudniała wykonanie jakiejkolwiek sensownej fotografii zabytków. I to jest ta negatywna strona tego typu imprez, jeśli odwiedza się jakieś miasto w formie turysty. Z drugiej jednak strony można to także potraktować jako dodatkową, niezaplanowaną atrakcję i kolejne urozmaicenie naszej wycieczki. 😉


W Moguncji znajduje się wiele naprawdę interesujących kościołów, ja chciałbym nieco dokładniej zaprezentować jeszcze 2 z nich. Pierwszy w tym zestawieniu będzie wybudowany w drugiej połowie XXIII wieku St. Ignaz, poświęcony męczennikowi chrześcijańskiemu oraz biskupowi Antiochii – Ignacemu Antiocheńskiemu. W odróżnieniu od większości świątyń stolicy Nadrenii-Palatynat, które powstały w barokowym stylu, ten z ciekawą fasadą z piaskowca, zdobioną rzeźbami i kolumnami, należy do klasycyzmu. Prawdziwe piękno skrywa natomiast jego wnętrze – kilka ołtarzy, a przede wszystkim nieprawdopodobne, fantastyczne malarstwo sufitowe robią wielkie wrażenie i po prostu trzeba je zobaczyć na własne oczy.


Drugim ze wspomnianych obiektów sakralnych jest Christuskirche. Różni się on całkowicie od tego opisywanego przed chwilą, głównie faktem, iż tutaj to nie wnętrze, a architektura zewnętrzna przyciąga najbardziej wzrok. Dlatego tym razem nie będę przedłużał i szczegółowo go analizował. Napomknę jedynie, że tuż obok mieści się niewielki park z fontannami, co dodatkowo upiększa kościelną scenerię. Resztę zobaczcie na zdjęciach i sami oceńcie jego atrakcyjność. 😉


I to już w gruncie rzeczy wszystkie atrakcje, o których chciałem opowiedzieć nieco dokładniej. Być może wydaje się, że nie było ich zbyt wiele, lecz przed nami wciąż sporo punktów w galeriach podsumowujących. Tak, w galeriach, gdyż takowe będą dwie. Przedstawione za chwilę elementy tak naprawdę nie wymagają obszernego komentarza, ponieważ nie stoi za nimi żadna interesująca historia, lecz po prostu fajnie się na nie patrzy. Zapraszam więc do pierwszej z nich, gdzie znajdą się różnego rodzaju mogunckie rzeźby. 😉


W drugiej grupie motywem przewodnim będą szeroko rozumiane obiekty architektoniczne, czyli kościoły, budynki świeckie, zabytkowe wieże. Która z zaprezentowanych budowli zasługuje według was na szczególne uznanie? 🙂


A więc przegląd największych atrakcji Moguncji już za nami. Co więc pozostaje? Oczywiście, jak zawsze, parę słów podsumowania. Co w takim razie można powiedzieć o stolicy kraju związkowego Nadrenia-Palatynat? Jak sami zauważyliście, aż tak wiele punktów godnych uwagi to tu nie uświadczymy, a ich jakość też jakoś szczególnie nie powala (jak było chociażby w przypadku opisywanego niegdyś Schwerina). W mojej hierarchii, biorąc pod uwagę kraj naszych zachodnich sąsiadów, miasto to na pewno nie zajmuje najwyższego miejsca. Każdy oczywiście ma inny gust i może mieć odmienne zdanie. Jakie jest zatem wasze spojrzenie na Moguncję, czy waszym zdaniem warto ją odwiedzić? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *