Najlepsze atrakcje „Bałkańskiej przygody” cz.3 – Węgry

Po 3 dniach na Słowacji (której najciekawsze atrakcje zawarłem w poprzednim wpisie), kolejnym etapem „Bałkańskiej przygody” był kraj naszych bratanków, a więc Węgry. Mimo że spędziłem tu więcej czasu i przejechałem więcej kilometrów niż w słowackiej części podróży, to do tego zestawienia wybrałem jedynie 4 miejsca, gdyż inne po prostu na to nie zasłużyły. Wśród wyróżnionych będzie za to atrakcja, która okazała się największym odkryciem całej wyprawy. O czym mowa? Odpowiedź już za chwilę. 😉

MAPA

LICZBA DNI: 6

ILOŚĆ PRZEJECHANYCH KILOMETRÓW: 499,7

                W tej części:
        1. Zamek Boldogkő
        2. Eger
        3. Sódomb
        4. Segedyn

Zamek Boldogkő

Był fantastyczny Zamek Spiski na Słowacji, jest i efektowny Zamek Boldogkő na Węgrzech. A czy jest ktoś, kto nie lubi tego typu atrakcji? 😉 Z tym konkretnym wiąże się ciekawa legenda. Otóż któregoś dnia mieszkający na tych terenach człowiek o imieniu Bodó pomógł panującemu wówczas królowi Beli IV ukryć się przed Tatarami. W podzięce władca obiecał podarować mu na własność okoliczne ziemie, jednak pod jednym warunkiem – Bodó miał wybudować zamek. Mężczyzna posiadał 7 córek, a każda z nich postanowiła wyjść za mąż za tego, kto zobowiąże się do pomocy w budowie. Dzięki temu warownię udało się wznieść w ciągu 7 lat. 🙂

Eger

Pierwszą z ciekawych węgierskich miejscowości na mojej trasie był Eger. Jest to miasto uzdrowiskowe z kilkoma naprawdę interesującymi zabytkami. Na pewno warto wyróżnić z nich zamek z XIII w. (wraz z punktem widokowym) oraz efektowne obiekty sakralne. Ponadto egerski minaret, pozostałość po dawnym meczecie, jest najdalej wysuniętym na północ zabytkiem po imperium osmańskim. W Egerze znajdziemy też wiele fajnych pomników i muzeum… Beatlesów, którzy „dotarli” tu z Liverpoolu dzięki dwóm miejscowym pasjonatom. 😀

Sódomb

Oto największe odkrycie „Bałkańskiej przygody”. Prawdę mówiąc, nigdy bym nie podejrzewał, że na Węgrzech znajduje się tak „egzotyczna” atrakcja. Mieści się dość blisko Egeru, w miejscowości Egerszalók, a jej polska nazwa to po prostu „Solne Wzgórze”. Odkrycia tego wyjątkowego miejsca dokonano w 1961 roku, kiedy podczas poszukiwań ropy naftowej natrafiono na źródło wody o temperaturze 68°C. Woda ta, bogata w związki wapnia i dwutlenku węgla, ochładzając się podczas spływania po zboczu przez wiele lat, utworzyła widoczny dziś unikalny wapienny osad. Podobne zjawisko występuje w zdecydowanie słynniejszym tureckim Pamukkale czy amerykańskim Parku Narodowym Yellowstone, ale bliżej naszej granicy czegoś takiego się nie uświadczy. Gorąco polecam zatem wycieczkę do węgierskiego Sódomb, na pewno nie będziecie zawiedzeni. 👌

Segedyn

To trzecie pod względem liczby mieszkańców miasto Węgier i bezapelacyjnie najładniejsze, jakie odwiedziłem w tym kraju podczas „Bałkańskiej przygody”. Mieści się tu mnóstwo atrakcji, a według mnie na szczególne wyróżnienie zasługuje miejscowy ratusz, Móra Ferenc Múzeum, katedra oraz synagoga. Ponadto bardzo pozytywne wrażenie robi gęsto występująca i zadbana architektura secesyjna. Miasto to było moim ostatnim przystankiem w węgierskiej części wyprawy, gdyż jego centrum do granicy z Serbią dzieli ledwie 15km. Ostatni przystanek, ale za to bardzo dobrze przeze mnie zapamiętany i zachęcający do dalszej podróży. 😉

Pozostałe ujęcia

W poprzednich częściach relacji taki akapit się nie pojawiał, jednak tym razem postanowiłem go umieścić. W nim kilka ciekawych zdjęć, które nie są związane z żadną z wymienionych atrakcji, lecz z całą pewnością zasługują na pojawienie się w tej relacji. Dlatego bez przedłużania przejdźmy do konkretów, a nieco więcej o każdej z fotografii możecie przeczytać po kliknięciu na nią. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *