Najlepsze atrakcje „Bałkańskiej przygody” cz.4 – Serbia

Czas na 4. część „Bałkańskiej przygody”, a więc przejazd przez Serbię. 🇷🇸 Był to pierwszy kraj podczas tej wyprawy, którego jeszcze wcześniej nie odwiedziłem, można zatem powiedzieć, że wszystko było tu dla mnie nowością. Wartym podkreślenia jest to, iż właśnie Serbia była najdłuższym etapem podróży, zarówno pod względem liczby spędzonych dni, jak i pokonanych kilometrów. No i tak naprawdę, trzymając się faktów, a właściwie geografii, dopiero tutaj rozpoczął się bałkański rozdział wspaniałej przygody. 😉

MAPA

LICZBA DNI: 12

ILOŚĆ PRZEJECHANYCH KILOMETRÓW: 741,8

Welcome to Serbia - zaczynamy podróż w nieznane 😃

                W tej części:
        1. Subotica
        2. Nowy Sad
        3. Fruška gora
        4. Belgrad
        5. Kanion Uvac

Subotica

Tuż przy samej granicy z Węgrami, bo niespełna 30km od niej (od tej, którą ja przekraczałem, bo od najbliższej jest ledwie 10km), mieścił się pierwszy cel mojej trasy przez Serbię, a konkretnie miasto Subotica. To 5. pod względem wielkości miasto w kraju, a drugie w okręgu Wojwodina. Najpiękniejszym miejscem tej miejscowości jest według mnie Plac Wolności, przy którym znajdziemy piękny ratusz oraz efektowne budynki Teatru Narodowego i Biblioteki Miejskiej. A jeśli ktoś jedzie (podobnie jak ja) od węgierskiego Segedynu, na pewno warto przytrzymać się na chwilę również w sąsiadującym miasteczku Palić z niezwykle malowniczym parkiem. 🙂

Nowy Sad

W poprzednim akapicie wspomniałem o Wojwodinie, a właśnie Nowy Sad jej stolicą. Dzierży on tytuł jugosłowiańskiego miasta-bohatera, który był honorowym wyróżnieniem nadawanym miejscowościom za zasługi w walce narodowowyzwoleńczej (podobne tytuły przyznawano również w innych krajach, m.in. w Chorwacji, w Wietnamie, na Kubie, a nawet w Polsce – w naszym kraju wyróżnienie to otrzymał Lwów, Płock i Warszawa). Nowy Sad został również wybrany Europejską Stolicą Młodzieży w 2019 roku oraz Europejską Stolicą Kultury w 2021 roku, jednak ze względu na pandemię ten drugi tytuł „przeszedł” na rok 2022. Ze względu na fakt, iż na przełomie XIX i XX wieku miasto to było głównym ośrodkiem serbskiej kultury, otrzymało przydomek „Serbskich Aten”, który wśród mieszkańców Serbii funkcjonuje do dziś. 😉

Fruška gora

Jest to pasmo niskich gór w północnej Serbii oraz najstarszy serbski park narodowy. Słynie z tego, że na jej terenie do dziś działa 16 prawosławnych monasterów (a kiedyś było ich aż 35). Oczywiście oznacza to, iż również obecnie żyją w nich na co dzień mnisi. Ja przejeżdżałem wschodnią częścią Fruškiej gory i odwiedziłem 2 klasztory – Monaster Velika Remeta oraz Monaster Krušedol. I choć musiałem nieco zboczyć ze swojej głównej trasy i była ona dość górzysta, to bez wątpienia warto było zobaczyć te świątynie. 👍

Belgrad

Stolica i największe miasto Serbii, położone przy ujściu Sawy do Dunaju. Podobnie jak wspominany wcześniej Nowy Sad – jugosłowiańskie miasto-bohater. Jest to jedna z najstarszych miejscowości w Europie, a jego długa i burzliwa historia ma ponad 7000 lat (tereny te były zamieszkiwane już w paleolicie). Znajdziemy tu wiele zabytków, spośród których na mnie największe wrażenie zrobiły miejscowa twierdza oraz świątynie, z potężną Cerkwią św. Sawy na czele. W podsumowaniu „Bałkańskiej przygody” wyróżniłem także Belgrad jako miasto z najlepszymi muralami, więc będzie to też świetny kierunek dla wszystkich miłośników street artu. 😉

Kanion Uvac

Powoływałem się już dziś na stworzone przeze mnie podsumowanie „Bałkańskiej przygody”, ale muszę nawiązać do niego jeszcze raz, gdyż właśnie kanionowi rzeki Uvac przypadł tytuł „najbardziej niesamowitego miejsca” całej wyprawy! Atrakcje jak ta zapisują się w pamięci na zawsze, bo zwyczajnie nie widuje się takich cudowności zbyt często. I nie wiem co mogę tu więcej dodać, może po prostu zachęcę do popatrzenia na poniższe zdjęcia. 😍

Pozostałe ujęcia

Tak jak i w relacji z węgierskiego etapu podróży, tak i z Serbii mam jeszcze kilka ciekawych zdjęć, które nie są związane z żadną z wyżej wymienionych atrakcji, a którymi chcę się podzielić. I właśnie w tym celu, już na sam koniec, ostatnia fotogaleria. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *