Najlepsze atrakcje „Bałkańskiej przygody” cz.8 – Czarnogóra

8. i zarazem przedostatnia część relacji z „Bałkańskiej przygody”. Tym razem będzie o Czarnogórze, a konkretnie o trasie z Albanii do Bośni i Hercegowiny, która w moim przypadku prowadziła niemalże tylko i wyłącznie wzdłuż brzegu Morza Adriatyckiego. Na tym fragmencie było sporo mniejszych lub większych podjazdów, co w połączeniu z ogromnymi upałami dało mi się dość mocno we znaki… Jednak na szczęście przepiękne widoki pomogły przetrwać wszystkie trudniejsze momenty, a najcudowniejsze ujęcia oraz odwiedzone przeze mnie malownicze miasteczka pokażę wam w poniższym wpisie. A więc, nie przedłużając, zapraszam do czytania i oglądania. 😉

MAPA

LICZBA DNI: 4

ILOŚĆ PRZEJECHANYCH KILOMETRÓW: 163,2

Dobrodošli u Crna Gora, czyli witamy w Czarnogórze! 🙂

                W tej części:
        1. Bar
        2. Budva
        3. Kotor

Bar

Miasto Bar można podzielić na dwie części: Stary Bar oraz Bar. Pierwszy z nich swą nazwę nosi nie bez przyczyny – cały region jest niezwykle zabytkowy, a jego centralny punkt stanowi monumentalna twierdza. „Nowy” Bar natomiast leży już przy samym Adriatyku, mieści się tu nawet największy port morski kraju. Szczególną uwagę polecam zwrócić na fantastyczną Cerkiew św. Jana Włodzimierza, która jeśli chodzi o tę miejscowość jest po prostu obowiązkową atrakcją turystyczną. Jej wnętrze całkowicie wypełniają cudowne freski, od których ciężko wręcz oderwać wzrok – była to najpiękniejsza prawosławna świątynia, którą odwiedziłem podczas tej wyprawy. 👌

Budva

Kolejne zabytkowe i bardzo malownicze czarnogórskie miasteczko, po którym chyba najlepiej poruszać się bez żadnego konkretnego planu i zgubić się w jego kamienistych uliczkach. Oczywiście nie można (a właściwie nawet się nie da) przegapić największej miejscowej atrakcji – cytadeli wzniesionej w V wieku p.n.e., której mury w dobrym stanie zachowały się do dnia dzisiejszego. Ponadto Budva otoczona jest górami, dzięki czemu nie brakuje tam również pięknych krajobrazów. Niestety to jednocześnie najbardziej skomercjalizowany fragment adriatyckiego wybrzeża Czarnogóry, czego do zalet raczej nikt nie zaliczy, ale i takie fakty trzeba przedstawiać.

Kotor

Przypuszczalnie najpopularniejsze miasteczko Czarnogóry, przyciągające licznych turystów ze wszystkich stron. Czy rzeczywiście zasługuje na tak duże słowa uznania? Według mnie niekoniecznie… Nie mówię, że nie jest warte odwiedzenia, gdyż tutejsze Stare Miasto i jego ciasne uliczki mają swój urok, lecz nie wyróżniają się one jakoś znacząco na tle wcześniej przedstawionych przeze mnie Baru czy Budvy. Ładnie prezentują się mury miejskie, ładnie wygląda poświęcona patronowi miasta Katedra św. Tryfona, ładne są prawdopodobnie widoki Zatoki Kotorskiej… Napisałem „prawdopodobnie”, gdyż ze względu na pochmurną aurę nie do końca byłem w stanie to zweryfikować. I być może właśnie z tego powodu Kotor finalnie nie powalił mnie na kolana, jednak nie zamierzam narzekać, bo był to chyba jedyny deszczowy i orzeźwiający dzień na Bałkanach podczas tej podróży. 😅

Pozostałe ujęcia

W relacji z Czarnogóry tylko 3 główne punkty, tylko 3 ciekawe miasteczka, lecz nie zabraknie oczywiście porcji przepięknych kadrów zrobionych przeze mnie w czasie tego kilkudniowego etapu. Głównie są to krajobrazy „z drogi”, znajdzie się jednak również miejsce dla popularnych miejscowości, wśród których jest chociażby Perast czy Sveti Stefan. A nieco więcej można o nich przeczytać po kliknięciu na daną fotografię. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *