Praga cz.1

Pierwszy dzień relacji ze stolicy Czech. Dotarłem tam bardzo wczesnym rankiem, około godziny 5, więc trzeba było gdzieś odrobinę przeczekać, zanim się nie rozjaśni. Najczęściej dobrymi do tego miejscami są dworce. Ten główny w Pradze (Praha hlavní nádraží) był dodatkowo jednym z punktów w moim planie, zwłaszcza ze względu na monumentalny gmach i piękne secesyjne wnętrze. Można więc powiedzieć, że mimo zupełnie młodej godziny, zwiedzanie rozpocząłem zaraz po przyjeździe, czego efekty widać już na poniższych zdjęciach. 😉

Niedaleko dworca znajduje się kolejna atrakcja – Muzeum Narodowe (Národní muzeum). I mimo że z powodu remontu nie udało mi się wejść do środka, to zdecydowanie warto przyjrzeć się pięknemu budynkowi chociażby z zewnątrz. Usytuowany jest on na Placu Wacława, który ma 750 metrów długości oraz 60 szerokości i zaliczany jest do większych w Europie. Godnymi uwagi są tu także efektowna rzeźba imiennika skweru oraz zabytkowe kamienice. Krótko mówiąc, miejsce, którego nie można pominąć podczas zwiedzania czeskiej stolicy.


W obrębie Placu Wacława położona jest jeszcze jedna atrakcja Pragi. Postanowiłem poświęcić jej oddzielny akapit ze względu na jej oryginalność i nieszablonowość. Mówię o znajdującej się w Pałacu Lucerna rzeźbie „Koń” Davida Černego, nawiązującej do wspomnianej już wcześniej rzeźby św. Wacława. Czym się więc charakteryzuje? Otóż w tym przypadku artysta zaprezentował zdechłego konia, zwisające ze sklepienia do góry nogami, z wystającym językiem z pyska. Ma to symbolizować przede wszystkim odporność na wszelkie tabu i wysoki poziom autoironii narodu czeskiego. Całkowicie nowatorski i niekonwencjonalny pomysł. 😉

Pora teraz na dwie zabytkowe wolnostojące budowle. Pierwszą z nich jest wybudowana w XV wieku w stylu gotyckim Jindřišská věž (Wieża Henry’ego), czyli dzwonnica kościoła św. Henry’ego i św. Kunegundy. Mierzy ponad 65 metrów wysokości, co czyni ją najwyższą konstrukcją tego typu w całej Pradze. Druga to Brama Prochowa (Prašná brána), jeden z symboli miasta, która prowadziła niegdyś na dwór Władysława Jagiellończyka. Swoją nazwę zawdzięcza późniejszemu zastosowaniu, kiedy była składem prochu. Obecnie pełni rolę tarasu widokowego.

Kolejnym z interesujących praskich punktów jest Miejski Dom Reprezentacyjny (Obecní dům). Wzniesiony na początku XX wieku secesyjny budynek zastąpił mieszczącą się tu niegdyś rezydencję królów czeskich – Pałac Królewski. Gości przede wszystkim różnego rodzaju koncerty oraz wystawy i inne wydarzenia kulturalno-społeczne. Obiekt ten dwukrotnie zapisał się też w historii – w 1918 roku ogłoszono tu niepodległość Czechosłowacji, a w 1989 roku odbyło się w nim pierwsze spotkanie władz komunistycznych z przedstawicielami Forum Obywatelskiego z Václavem Havlem na czele. Warto głównie przyjrzeć się jego efektownej fasadzie z półokrągłą mozaiką autorstwa Karla Špillara.


Zbliżając się coraz bardziej do centrum miasta i praskiego rynku natrafiamy na Kościół św. Jakuba (Kostel svatého Jakuba Většího). Jest to jeden z największych kościołów w czeskiej stolicy, a oprócz nabożeństw odbywają się tu także regularnie koncerty organowe. Do najatrakcyjniejszej części tej bazyliki mniejszej należy zaliczyć wnętrze z pięknymi, rzeźbionymi ołtarzami (jest ich aż 22) oraz zdobionymi scenami z życia Matki Boskiej sklepieniem. Jak to często bywa w przypadku świątyń, zdjęcia nie do końca oddają ich prawdziwej wartości, więc warto po prostu zobaczyć ją na własne oczy i samemu ocenić.

Przyszedł czas na serce Pragi, czyli Rynek Staromiejski. Aby odpowiednio i dokładnie go zaprezentować, jego opis podzielę na kilka fragmentów. Na pierwszy ogień idzie Ratusz staromiejski (Staroměstská radnice), czyli dawna siedziba władz miejskich. Obowiązkowo trzeba też zajrzeć na jego południową ścianę, gdzie znajduje się średniowieczny zegar astronomiczny (Pražský orloj). Skonstruowany został w 1410 roku, składa się z trzech części (astronomicznej, kalendarzowej i animacyjnej) i jest jednym z najbardziej znanych zegarów astronomicznych na świecie. Turyści ustawiają się bez przerwy w długich kolejkach, aby zrobić sobie przy nim zdjęcie, lecz naprawdę jest tego warty. 😉

Następnym punktem, o którym warto wspomnieć, jest pomnik Jana Husa, religijnego reformatora, który za swoje przekonania został spalony na stosie. Wzniesiono go w 1915 roku z okazji 500. rocznicy śmierci duchownego. Ogromna rzeźba przedstawia wojowników husyckich i protestantów, którzy zostali zmuszeni do emigracji, oraz młodą matkę, która symbolizuje odrodzenie narodowe.

Na praskim rynku nie zabrakło również atrakcyjnej budowli sakralnej. Mowa o Kościele Najświętszej Marii Panny przed Tynem (Kostel Matky Boží před Týnem). Zabytkowa gotycka fasada świątyni rzuca się w oczy już z oddali i robi świetne wrażenie. Nie inaczej sprawa ma się z wnętrzem. Piękne ołtarze, obrazy oraz zdobienia sprawiają, że obiekt ten należy traktować jako jedno z najpiękniejszych miejsc związanych z religią w całej Pradze.


Jeśli chodzi o piękne budynki, na praskim Rynku staromiejskim jest ich naprawdę cała masa. Można je spotkać praktycznie na każdym kroku, w każdej uliczce. Trudno by było opisać je wszystkie szczegółowo, zresztą są na tyle efektowne i niepowtarzalne, że ich zdjęcia mówią same za siebie, czego dowody znajdziecie w poniższej galerii.


Jak więc widzicie, Rynek staromiejski w Pradze i jego okolice są całkowicie i bezwzględnie obowiązkowe podczas zwiedzania czeskiej stolicy. Można tu spędzić naprawdę długie godziny, podziwiając przeróżne fantastyczne obiekty i inne atrakcje. Tą częścią miasta warto przespacerować się w całkowitym spokoju, bez pośpiechu, w pełni delektując się otaczającymi widokami. Na koniec jeszcze kilka zdjęć, bardziej ogólnych ujęć, które powinny utwierdzić was w przekonaniu o totalnej cudowności tego miejsca.

Następnym punktem programu jest kolejna wielka atrakcja Pragi, jednak z zupełnie innej kategorii. Mowa o muzeum figur woskowych, które w czeskiej stolicy są 2, a ponadto znajdują się bardzo blisko siebie i Rynku. A więc do wyboru mamy Grévin Praha oraz Wax Museum, które częściowo współpracuje ze słynnym Madame Tussauds, goszcząc u siebie jego hollywoodzką wystawę. Ja zdecydowałem się jednak na pierwszą opcję, głównie dlatego, iż posiada ona większą kolekcję, a ponadto Madame Tussauds odwiedziłem już niegdyś będąc w Londynie. Czy była to dobra decyzja?

Przeanalizujmy więc, co ma do zaoferowania Muzeum Figur Woskowych Grévin. Całość podzielona jest na kilka stref. Opiszę je pokrótce w kolejności zwiedzania. Zaczynamy od „Magicznego Laboratorium”, gdzie możemy przenieść się do świata magii i alchemii. Następnie „Starodawna Czeska Kawiarnia”, z których właśnie między innymi słynie Praga. Dalej jest wystawa „Mistrzowie Sportu”, czyli głównie podobizny sławnych piłkarzy, hokeistów oraz lekkoatletów kraju naszych południowo-zachodnich sąsiadów. W kolejnej części, która nosi nazwę „Historia: Wczoraj i Dziś”, mamy możliwość przeniesienia się do przeszłości i „spotkania” dawnych wielkich osobistości. Później dochodzimy do interaktywnego „Warsztatu Odkryć”, w którym możemy chociażby stworzyć własną komputerową figurę woskową. „Magiczny Teatr” gromadzi natomiast przede wszystkim wizerunki znanych aktorów i muzyków. Na koniec, w niezwykle efektownej „Sali Balowej”, w otoczeniu luksusu, przepychu i blasku, zobaczymy największe światowe gwiazdy muzyki i filmu. Tyle opisu, czas na najciekawszy element, czyli zdjęcia. 😉


Czas na krótkie podsumowanie Grévin Praha. Bilet wstępu do muzeum kosztuje obecnie 369CZK, czyli nieco ponad 60zł, a można zaoszczędzić jeszcze 40CZK dokonując zakupu online (za te rozwiązanie podczas mojej wizyty trzeba było zapłacić 340CZK). Czy warto wydać taką kwotę? Moja odpowiedź jest krótka: „zdecydowanie tak”. Jeśli nie byłeś nigdy wcześniej w muzeum z woskowymi figurami, na pewno się nie zawiedziesz i z zachwytem spędzisz sporo czasu, poruszając się od jednej podobizny sławnej postaci do drugiej. Ja, jak już wcześniej wspomniałem, odwiedziłem w przeszłości londyńskie Madame Tussauds, a mimo tego świetnie się tu bawiłem przez niemal 2 godziny. Zdecydowanie polecam to miejsce jako świetną odskocznię od zabytkowej architektury Pragi i jej zabytków.

Nie zwalniamy tempa i docieramy do jednego z najpiękniejszych punktów czeskiej stolicy – fantastycznego Mostu Karola. Jego budowę rozpoczęto w 1357 roku, a obecnie ma 516 metrów długości i prawie 10 szerokości. Znajdziemy tu różnego rodzaju interesujące rzeźby, z przynoszącą szczęście figurą św. Jana Nepomucena na czele (podobno należy dotknąć wybudowanej pod posągiem płaskorzeźby). Koniecznie trzeba się też przyjrzeć zabytkowej Wieży Mostowej z umieszczonymi na niej postaciami cesarza Karola IV, jego syna Wacława IV oraz św. Wita pomiędzy nimi. Nieco wyżej usytuowane są także podobizny św. Wojciecha i św. Zygmunta. Będąc w tej okolicy nie sposób również przejść obojętnie wobec rozpościerających się z mostu cudownych widoków, przede wszystkim na Zamek na Hradczanach, o którym więcej będzie w kolejnym dniu relacji. 😉 Nie będzie to nic odkrywczego, ale Most Karola i jego okolice zaliczają się z całą pewnością do czołówki praskich atrakcji i w żadnym wypadku nie można ich pominąć odwiedzając to czeskie miasto.


Oddalamy się nieco od ścisłego centrum miasta i zmierzamy, wydawać by się mogło, ku kolejnej efektownej konstrukcji. Jednak tylko tak się wydawało, gdyż niestety rzeczywistość wszystko zweryfikowała. Teatr Narodowy (Národní divadlo), bo o nim mowa, przechodził właśnie renowację i „ozdobiony” był reklamami. Sprawiło to, że neorenesansowy obiekt, który uważa się za „matkę” czeskiej opery, stracił większość ze swojego uroku. Było to pierwsze poważniejsze rozczarowanie podczas zwiedzania Pragi, lecz i z takimi sytuacjami musi czasem radzić sobie każdy podróżnik.


Czas na ostatnią atrakcję pierwszego dnia w Czechach, ale za to atrakcję nie byle jaką. Znowu budynek, lecz tym razem w kompletnie innym stylu, całkowicie oryginalny, awangardowy i innowacyjny. Myśleliście, że w Pradze nie ma miejsca na tego typu konstrukcje? Otóż Tańczący dom (Tančící dům) zdecydowanie temu przeczy i jest świetną przeciwwagą dla zabytkowej części miasta. Warto też dodać, iż można do niego wejść zupełnie za darmo (wewnątrz jest chociażby restauracja), a z jego dachu, który dla turystów staje się dość często punktem widokowym, rozciągają się przepiękne panoramy historycznych rejonów czeskiej stolicy. Krótko mówiąc, koniecznie trzeba się wybrać również w te okolice. 😉


I w ten sposób kończy się inauguracyjna doba zwiedzania Pragi. Wspaniałe centrum miasta i okoliczne rejony wywarły na mnie naprawdę wielkie wrażenie i sprawiły, że czas minął niesamowicie szybko. Do odwiedzenia pozostały jeszcze obszary położone nieco bardziej na obrzeżach, jednak zapewniam, iż tam także znajdzie się cała masa fantastycznych miejsc i atrakcji. Nie musicie oczywiście wierzyć mi na słowo, zapraszam do drugiej części relacji, gdzie przekonacie się o tym na własne oczy. 🙂

<-Przepiękna stolica naszych południowo-zachodnich sąsiadów                                                                                                               Dzień 2: Praga cz.2->