Praga cz.2

Druga część relacji z czeskiej stolicy. Na ten dzień zaplanowanych miałem odwiedzenie kilku miejsc położonych nieco dalej od centrum miasta, jednak wcale nie znaczy to, że w jakimś stopniu odbiegają atrakcyjnością od tych z dnia poprzedniego, o czym zaraz się przekonacie. Dla łatwiejszego i szybszego przemieszczania się zakupiłem oczywiście całodobowy bilet na metro, także nie przedłużając dłużej – jedziemy. 😉

Zaczynamy od naprawdę „wielkiej” atrakcji. I to dosłownie, gdyż Narodowy Pomnik na wzgórzu Vítkov (Národní památník na Vítkově) jest jednym z największych na świecie konnych monumentów odlanych z brązu, przedstawia wodza husyckiego Jana Žižkę i został wzniesiony w hołdzie czechosłowackim legionistom oraz ruchowi oporu w czasie I wojny światowej. Bezpośrednio pod rzeźbą znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza, a sąsiadujący z rzeźbą budynek jest częścią Muzeum Narodowego. Jakby tego było mało i ogromny, efektowny pomnik nie był wystarczającym powodem do odwiedzenia tych rejonów, trzeba zaznaczyć, iż z tarasu mamy kolejny piękny punkt widokowy na miasto, wobec którego nie sposób pozostać obojętnym.


Następny punkt w programie to Výstaviště Praha, czyli tereny, które służą do różnego rodzaju wystaw, koncertów i innych wydarzeń kulturalnych. Na 36-hektarowej powierzchni największe wrażenie robią interesujące obiekty, do których przede wszystkim zalicza się Pałac Przemysłowy oraz Lapidarium Muzeum Narodowego. Dużym zainteresowaniem cieszy się tu także Krizikova Fontanna, prezentująca kolorowe pokazy multimedialne, a amfiteatr, w którym jest wybudowana, może pomieścić nawet 6000 widzów. 😮 Mi niestety nie udało się zobaczyć żadnej prezentacji, gdyż w grudniu jest ona po prostu nieczynna.

Przejdźmy dalej. Ostatnią atrakcją po wschodniej stronie Wełtawy, w okolice której dotarłem, jest Wieża telewizyjna Žižkov. Wzniesiona w 1992 roku 216-metrowa konstrukcja, główna tego typu w całej Pradze, emituje 4 programy stacji telewizyjnych i 7 radiowych. Dzięki swoim rozmiarom zdecydowanie „wybija się” spośród otaczającej ją miejskiej architektury i rzuca się w oczy już z bardzo daleka. Dodatkowo jej oryginalnymi ozdobami są dobudowane później rzeźby raczkujących dzieci (Miminka), których autorem jest czeski artysta David Černý (autor wielu nietypowych praskich figur i pomników). I mimo że ta dekoracyjna instalacja miała być jedynie tymczasowa, spotkała się z pozytywnym odzewem i pozostała na stałe, czemu ja osobiście wcale się nie dziwię. 😉

Dochodzi powoli pora na jeden z głównych punktów drugiego dnia w Pradze, czyli Zamek na Hradczanach (Pražský hrad), który według księgi rekordów Guinessa jest największą pod względem zajmowanej powierzchni twierdzą na świecie. O godzinie 12 każdego dnia można przyjrzeć się tu uroczystej zmianie warty, z czego ja także chciałem skorzystać. Jednak wszystko po kolei. Najpierw przejazd metrem i wysiadka na przystanku Malostranská, gdzie od razu napotykamy pierwsze w tym rejonie interesujące pomniki i widoki. 😉


Ruszamy w dalszą trasę na wzgórze zamkowe, po drodze mijając kilka interesujących i zabytkowych budynków. Pod główną bramą zameldowałem się nieco przed godziną 12, dlatego miałem jeszcze trochę czasu na podziwianie niesamowitej architektury Placu Hradczańskiego, gdzie znajduje się cała masa kolejnych niezwykle ciekawych obiektów, z Pałacem Schwarzenbergów i Pałacem Arcybiskupim na czele. Dodatkowo następny punkt widokowy, czyli jeszcze jedna okazja do uwiecznienia na zdjęciu fantastycznej praskiej panoramy. Zresztą obejrzyjcie poniższą galerię i sami się przekonajcie. 🙂


Czas w końcu na nieco bardziej szczegółowy opis Zamku na Hradczanach. Wchodzę na jego teren przez pięknie zdobioną bramę od Placu Hradczańskiego. I właśnie to miejsce pełni funkcje reprezentacyjne i tutaj odbywa się wspomniana już wcześniej uroczysta zmiana warty. Trwa to dobre kilkadziesiąt minut, jednak jest na tyle ciekawa, iż zdecydowanie warto obejrzeć ją w całości. Po pokazie kieruję się w dalszą drogę, przechodząc na następny dziedziniec zamkowy. Tu jednak nie znajdziemy zbyt wiele, gdyż poza Kaplicą św. Krzyża (Kaple sv. Křiže) oraz barokową fontanną można dostrzec jedynie jasne ściany zamkowej zabudowy.

Nie tracąc czasu idziemy dalej, aż docieramy w końcu do miejsca, które po prostu olśniewa. Przed naszymi oczami pojawia się nagle fantastyczna gotycka Katedra Świętych Wita, Wacława i Wojciecha (Katedrála svatého Víta, Václava a Vojtěcha). Jest to główna świątynia Pragi, będąca jednocześnie siedzibą arcybiskupów praskich i prymasa czeskiego oraz historyczny kościół grzebalny i koronacyjny królów czeskich. Najpierw możemy przyjrzeć się zachodniej fasadzie z imponującą rozetą z witrażem oraz dwoma bliźniaczymi, 92-metrowymi wieżami, które jednak trudno uchwycić na fotografii ze względu na ograniczoną przestrzeń. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda z południowej strony, ale tylko w przypadku ilości dostępnego terenu. Jeśli chodzi o atrakcyjność, ta być może jeszcze wzrasta ze względu na wieżę z zegarem oraz dawne główne wejście do katedry, czyli Złotą Bramę upiększoną mozaiką przedstawiającą Sąd Ostateczny, stworzoną z ponad miliona drobnych kawałków kwarcu i szkła w 33 odcieniach. Coś prawdziwie cudownego i niepowtarzalnego. Jakby tego było mało, cała budowla sakralna zdobiona jest przez różnego rodzaju figury gargulców, smoków, gryfów, lwów czy orłów. We wnętrzu natomiast największe wrażenie robi potężna i ogromna nawa główna oraz wspaniałe, barwne witraże w kaplicach bocznych.


Trzeci dziedziniec zamkowy to jednak nie tylko wyżej opisana świątynia. Jest to stosunkowo spory obszar i po ochłonięciu z masy pozytywnych emocji, które z całą pewnością wywołuje Katedra Świętych Wita, Wacława i Wojciecha, warto poświęcić chwilę i przyjrzeć się między innymi Nowemu Pałacowi, który jest obecnie siedzibą prezydenta Czeskiej Republiki, oraz rzeźbie św. Jerzego pokonującego smoka.


Pora na kilka słów podsumowania całego Zamku na Hradczanach. Nie ma co do tego wątpliwości, iż jest to jedna z największych atrakcji w czeskiej stolicy. Prezentuje się naprawdę rewelacyjnie, jednak warto zaznaczyć, że jego najcudowniejszą stronę ujrzymy z oddali, chociażby z Mostu Karola. Na samym placu zamkowym natomiast zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się Katedra Świętych Wita, Wacława i Wojciecha, która po prostu zapiera dech w piersiach. Co by zresztą nie mówić, liczba ludzi odwiedzających to miejsce mówi sama za siebie, i trudno się dziwić takiemu stanowi rzeczy, gdyż jest to bezapelacyjnie obowiązkowy punkt na turystycznej mapie Pragi.

Kolejnym punktem w moim programie było Muzeum Kampa, a właściwie tereny je otaczające. Położone jest ono przy samej Wełtawie, na której właśnie w tej okolicy znajduje się Wyspa Střelecký (Střelecký ostrov). Świetne miejsce na krótki wypoczynek w przepięknej scenerii i obejrzenie Pragi także z poziomu przepływającej przez nią najdłuższej czeskiej rzeki.


Czas na małą wspinaczkę. Przede mną wzgórze Petřín, a celem końcowym Wieża Petrińska (Petřínská rozhledna). Wszystko jednak pomału i po kolei, gdyż na trasie jest też kilka innych punktów wartych odwiedzenia, dlatego moja droga przebiega trochę dookoła. Pierwszy będzie więc Stadion Strahov, czyli rekordowy, bo największy stadion piłkarski na świecie i drugi co do wielkości obiekt sportowy świata. Płyta główna ma rozmiary 310,5 na 202,5 metra, a trybuny mogą pomieścić nawet 250 tysięcy widzów. Odbywały się tu także przeróżne koncerty, a największą widownię przyciągnęły występy zespołów The Rolling Stones oraz Pink Floyd. Po przemianach ustrojowych ciężko było znaleźć właściwe zastosowanie dla tak ogromnej konstrukcji, dlatego zaczęła ona niszczeć i obecnie nie prezentuje się z zewnątrz zbyt atrakcyjnie. W dalszym ciągu wykorzystywana jest jednak do celów piłkarskich – znajduje się tu aż 8 boisk treningowych: 7 pełnowymiarowych i jedno do minifutbolu.

Kolejnym obszarem, do którego warto zajrzeć choć na chwilę będąc na Petřínie, są Ogrody Kińskich (Kinského zahrada). Niewielkie, lecz ciekawe wodospady, jeziorka, punkty widokowe – w tak urokliwej scenerii nasz spacer na pewno nie będzie się dłużył. Dodatkowo można tu natrafić także na interesującą, całkowicie drewnianą cerkiew św. Michała i wiele pomników oraz rzeźb. Wprost idealne miejsce na krótki odpoczynek. 😉


Nadeszła pora na punkt kulminacyjny, czyli szczyt wzgórza Petřín z Wieżą Petrińską. Jest to stalowa wieża o wysokości 65,5 metra, zbudowana na podobieństwo słynnej Wieży Eiffla i to zaledwie 2 lata po swoim paryskim odpowiedniku (w 1891 roku). Obecni pełni funkcję jedynie widokową i jest najwyższym tego typu obiektem w Czechach. Muszę przyznać, iż nie przypuszczałem, że droga do niej zajmie mi tyle czasu (głównie ze względu na napotkane na trasie inne atrakcje) i zanim do niej dotarłem, zapadła już ciemność. Ale być może to i lepiej, gdyż oświetlona wieczorem prezentuje się chyba jeszcze lepiej niż za dnia. 🙂


Na sam koniec wizyty w Pradze, ze względu na długie godziny otwarcia, zaplanowane miałem jeszcze jedno muzeum. Mowa o Muzeum Karla Zemana – czeskiego reżysera filmowego lat 40. i 50. XX wieku, który w swoich produkcjach często wykorzystywał przeróżne nowatorskie triki do tworzenia efektów specjalnych. Wydawać by się mogło, że to miejsce wręcz idealne dla miłośników kina i filmów (do których ja również się zaliczam), lecz muszę z przykrością przyznać, iż rzeczywistość trochę to zweryfikowała. Oczywiście, znajdziemy tu przykłady i wyjaśnienia niekonwencjonalnych sztuczek twórcy, jednak ich przedstawienia nie nazwałbym interesującym, a nawet wręcz odrobinę nudnym. Dosłownie dwa albo trzy interesujące eksponaty nie wystarczą, abym mógł polecić innym ten obiekt, a w dodatku za bilet trzeba zapłacić 200CZK (czyli ponad 30zł). Po przeczytaniu wcześniej kilku pozytywnych recenzji spodziewałem się zdecydowanie więcej, więc muzeum było dla mnie sporym rozczarowaniem i w moim odczuciu nie jest warte odwiedzin.


I to już prawie koniec relacji z czeskiej stolicy. Prawie, gdyż epilogiem będzie jeszcze kilka ciekawostek i krótkich galerii z podziałem na kategorie. 🙂
Numer 1: Praga nocą. Niezwykle efektowne, pięknie oświetlone w późnych godzinach miasto jest atrakcją samą w sobie, co dobrze widać przede wszystkim z licznych punktów widokowych. Warto więc przynajmniej raz wybrać się na spacer również o tej porze, a zalążek tego, co można wtedy ujrzeć i podziwiać, znajdziecie w poniższym pokazie slajdów. 😉

Numer 2: Rzeźby i pomniki. Musiałem o tym wspomnieć, gdyż stolica Czech, głównie ze względu na oryginalnego i często kontrowersyjnego twórcę, Davida Černý’ego, ma naprawdę wiele do zaoferowania w tej kategorii. Niektóre z przykładów jego twórczości opisywałem już w relacji (chociażby „Konia” w Pałacu Lucerna), lecz wciąż zostało sporo nieszablonowych i innowacyjnych dzieł, którym warto poświęcić odrobinę czasu. 😉


Numer 3: Pozostałe monumentalne budynki i interesujące ujęcia. Wiadomo, nie sposób przedstawić ich wszystkich szczegółowo, dlatego na zakończenie kilka zdjęć, które nie znalazły się w opisie, a są ciekawe, godne uwagi i zainteresowania.


<-Dzień 1: Praga cz.1                                                                                                                                                                                                     Podsumowanie->