Rowerowa podróż dookoła Bałtyku w liczbach

Zanim pojawią się pierwsze wpisy z najciekawszymi przygodami z wyprawy, artykuły opowiadające o najpiękniejszych miejscach czy jakieś zestawienia lub rankingi, zapraszam na zapoznanie się z liczbami rowerowej podróży dookoła Bałtyku. Dni spędzone w poszczególnych krajach, przejechane kilometry, wydatki – między innymi to znajdziecie poniżej. 😉

Czas trwania: 108 dni (10.06-25.09)

Przejechane kilometry: 8334,6

Najwięcej kilometrów przejechanych jednego dnia: 150,7

Tego dnia, oprócz ogromnej liczby przejechanych kilometrów, spotkaliśmy również ogromnego łosia 😀

Najmniej kilometrów przejechanych jednego dnia: 0 (choć nie wiem czy w tym przypadku można mówić o kilometrach „przejechanych” 😅

Dzienna kilometrowa średnia podczas całej podróży: 77,17

Odwiedzone kraje: 9

Dni spędzone w poszczególnych krajach (ich łączna ilość przewyższa całkowitą liczbę dni podróży, ale mam nadzieję, że nie trzeba tego nikomu tłumaczyć 😉:

  • Polska – 10
  • Litwa – 4
  • Łotwa – 4
  • Estonia – 6
  • Finlandia – 17
  • Norwegia – 41
  • Szwecja – 23
  • Dania – 8
  • Niemcy – 4

Kilometry przejechane w poszczególnych krajach (w nawiasie procent całej trasy w zaokrągleniu):

  • Polska: 886,5 (10,64%)
  • Litwa: 308,3 (3,70%)
  • Łotwa: 243,8 (2,93%)
  • Estonia: 398,9 (4,79%)
  • Finlandia: 1535,5 (18,30%)
  • Norwegia: 2715,3 (32,58%)
  • Szwecja: 1644,6 (19,73%)
  • Dania: 394,6 (4,73%)
  • Niemcy: 207,1 (2,48%)

Odwiedzone stolice: 6 (Ryga, Tallinn, Helsinki, Oslo, Sztokholm, Kopenhaga)

Użycie dowodu osobistego: 3 razy (granica polsko-litewska, zakup biletu na prom Tallinn-Helsinki, granica fińsko-norweska – w tym przypadku potrzebny był również paszport)

Wydatek (łącznie dwóch osób): 2103,94 zł (wystarczająco oszczędnie 😉?)

Wydatek w poszczególnych krajach:

  • Polska: 88,03 zł
  • Litwa: 16,13 € ≈ 73,39 zł
  • Łotwa: 10,51 € ≈ 47,82 zł
  • Estonia: 86,37 € ≈ 392,98 zł
  • Finlandia: 137,66 € ≈ 626,35 zł
  • Norwegia: 1297,55 NOK ≈ 549,66 zł
  • Szwecja: 314,21 SEK ≈ 134,43 zł
  • Dania: 264,41 DKK ≈ 157,79 zł
  • Niemcy: 6,36 € ≈ 28,94 zł

W tym miejscu będzie prawdopodobnie najwięcej niedowierzania, więc dopiszę jeszcze jedną wartość:

Koszt całkowity: 3573,86 zł

To znaczy, że w trakcie podróży znaleźliśmy sposób, aby otrzymać zwrot części kosztów. Dokładnie 1469,92 zł zwrotu kosztów. Zagadkowo? I bardzo dobrze. 😉 A rozbijając na poszczególne kraje zwrot ten prezentuje się następująco:

  • Norwegia: 2289,56 NOK ≈ 969,88 zł
  • Szwecja: 1077 SEK ≈ 460,76 zł
  • Dania: 62 DKK ≈ 37 zł
  • Niemcy: 0,5 € ≈ 2,28 zł

Jestem bardzo ciekaw czy ktoś się domyśli, jak podczas rowerowej wyprawy można otrzymać zwrot części kosztu. Jakieś pomysły? 😉

Noclegi pod namiotem: 101

Noclegi w mieszkaniach: 3

Noclegi inne (pod dachem, więc bez konieczności rozstawiania namiotu, jednak nie w domach): 3

Oto przykład jednego z takich noclegów - fińska kota 🙂

Najwyższa prędkość: 69,7 km/h

Najwyższa wysokość n.p.m.: 1434m

Fantestein - najwyższa norweska przełęcz 🏔

Największy podjazd pokonany jednorazowo (tzn. bez żadnych zjazdów w trakcie): 1120m

Największe przewyższenie w jednym dniu: 1490m

Łączna ilość przewyższeń: niestety mój licznik nie ma takiej funkcji 😅

Ilość zdjęć i nagrań: 8539

Najniższa temperatura: 2°C

Najniższa temperatura w dzień: 4°C

🥶🥶

Najwyższa temperatura: 37°C

🥵🥵

Najwyższa temperatura w nocy: 19°C

Promy: 4 (Tallinn-Helsinki, Moskenes-Bodo, Linge-Eidsdal, Gedser-Rostock)

Najkrótszy, 12-minutowy prom z Linge do Eidsdal ⛴‍️

Autobus: 1 (Øvre Årdal-Lærdal)

Autostop: 1

Przebite dętki: 16

Inne awarie sprzętowe: mnóstwo, ale największe problemy były z uszkodzonymi obręczami, które doprowadziły do konieczności wymiany obu tylnych kół

Przygody i wspomnienia: niezliczona ilość 😃

  1. Super wyprawa.
    A co jedliście? Gotowaliście, suplementy, bo jedząc w barach pewnie nie zmieścilibyście się w tej kwocie?
    Spanie pod namiotem, to wszędzie było na dziko? Podobno w Niemczech jest z tym problem. Robiliście sobie jakieś dzienne przerwy?

    1. Gotowaliśmy wszystko na ognisku lub na własnym palniku gazowym, zero barów czy restauracji. 🙂 Wszystkie noclegi pod namiotem były na dziko, nie płaciliśmy za nie ani złotówki. Zależy co rozumieć przez słowo „problem”… Nie polecałbym rozkładać namiotu na jakiejś plaży czy w innych lokalizacjach, gdzie kręci się masa ludzi, ale jakiś las czy spokojne miejsce na uboczu powinno być ok. Przynajmniej w naszym przypadku nie doprowadziło to do żadnych nieprzyjemnych sytuacji, ale fakt faktem, że w Niemczech spędziliśmy tylko 3 noce. 😉

  2. witam! szczerze gratuluje …..wyczynu, smiało tak mozna o tym mowic! napisz prosze pare słow o sprzecie. na czym polegały problemy z obręczami i wreszcie gdzie złapaliscie tyle „laczków” ? czyzby skandynawskie szutry? Pozdrawiam Piotr

    1. Dziękujemy bardzo! 🙂
      Jeśli chodzi o obręcze, to w obu rowerach był ten sam problem, popękały w miejscach łączenia ze szprychami, tak jakby szprycha po prostu chciała się wydostać. 😀
      Natomiast te dętki to różnie. Najwięcej w Finlandii, tam dziurawiły się seriami, a później bardziej pojedynczo bez względu na jakość drogi…
      Pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *