Pojedynczy strzał: Schwerin

Po Düsseldorfie i Hamburgu czas na kolejny pojedynczy strzał ze stolicą niemieckiego kraju związkowego w głównej roli. Tym razem będzie to położona na północy kraju Meklemburgia-Pomorze Przednie i najważniejsze miasto tego landu – Schwerin. I choć miejscowość ta nie zalicza się do największych czy najbardziej zaludnionych (jedynie nieco ponad 130 kilometrów kwadratowych i niecałe 100 tysięcy mieszkańców), to mieści atrakcje, które po prostu muszę opisać, a każdy podróżnik powinien zobaczyć. A jako ciekawostkę podam także fakt, iż ma on od 1996 roku umowę partnerską z wielkopolską Piłą. Co zachwyciło mnie tu aż tak bardzo? Przejdźmy do konkretów. 🙂

Zaczynamy od razu „z grubej rury”, powiedziałbym wręcz, że z najgrubszej z możliwych. Na pierwszy ogień idzie więc Schweriner Schloss, czyli niesamowity, niezwykły, wyjątkowy, fantastyczny, nadzwyczajny zamek. Mógłbym dodać do tego jeszcze całą masę innych przymiotników, jednak żadne słowa nie oddadzą wyjątkowości tej wprost nieziemskiej budowli. Położony na wyspie na Jeziorze Swarzyńskim (Schweriner See) obiekt przez długi czas był rezydencją książąt i wielkich książąt meklemburskich, a obecnie jest siedzibą parlamentu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Uważana za symbol miasta i jedno z największych niemieckich arcydzieł architektury w stylu historyzmu romantycznego warownia łączy w swoim wyglądzie elementy gotyku, baroku i renesansu. To oraz cała masa przepięknych, jasnych i złoconych wieżyczek sprawia, że Zamek w Schwerinie przypomina niemalże wyśniony, bajkowy pałac. Zresztą popatrzcie na poniższe fotografie i sami się przekonajcie. 😉

Jeżeli sama fasada Schweriner Schloss nie zrobi na kimś wystarczająco wielkiego wrażenia (w co naprawdę trudno uwierzyć), zwiedzającym udostępniony jest także sporych rozmiarów zamkowy ogród. I to nie byle jaki, bo stworzony w stylu angielskim, z piękną roślinnością, oranżerią, jaskiniami, stawami i fontannami, a jakby tego było mało, znajdziemy tu również różnego rodzaju interesujące rzeźby oraz pawilony. Malownicze widoki na okolicę i sam zamek z całą pewnością zachęcają do długich spacerów, a w moim przekonaniu są wręcz idealnym do tego miejscem.


I jeszcze jedna związana z tym miejscem ciekawostka. A mówiąc konkretniej – legenda. Głównym jej bohaterem jest kobold, który pilnował warowni i grodu – nagradzał dobre osoby, a te złe karał. Karzełek ten nazywał się Petermännchen i mówi się, że do dziś mieszka gdzieś w zamkowych piwnicach. Obecnie praktycznie na każdej większej uroczystości, jaka organizowana jest w mieście, pojawia się osoba przebrana za tę postać, a przy rynku znajduje się nawet poświęcone mu muzeum. Ot taka krótka dygresja, która wydaje się interesującym przerywnikiem przed kolejną, końcową już galerią związaną z tą fantastyczną atrakcją północnych Niemiec. 😉

Jak się okazuje, fantastyczny zamek nie jest jedyną godną uwagi konstrukcją w stolicy Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Oczywiście w zestawieniu z nim kolejne nie wyglądają już aż tak okazale, lecz przy odrobinie większej ilości wolnego czasu należałoby rzucić okiem również na nie. Zacznijmy od Staatliches Museum, które słynie głównie z XVII-wiecznych holenderskich i flamandzkich obrazów oraz sporej wielkości kolekcji porcelany Fürstenberga. Mnie do gustu najbardziej przypadła natomiast architektura zewnętrzna z kolumnami w stylu jońskim. W dodatku tuż obok znajduje się wybudowany w podobnej estetyce Mecklenburgisches Staatstheater, co sprawia, że na pewno warto przespacerować się również w te rejony, zwłaszcza iż nie są zbyt oddalone od najważniejszej atrakcji miasta.

Co jeszcze można zobaczyć w Schwerinie? W tym miejscu trzeba chyba wspomnieć o Rynku z Katedrą (Schweriner Dom) i ratuszem (Altstädtisches Rathaus). Jeśli chodzi o pierwszy z tych obiektów, należy on do głównych dzieł niemieckiego gotyku ceglanego i jest jedynym średniowiecznym budynkiem w mieście. Ta cecha oraz pokaźne rozmiary świetnie kontrastują z pozostałą częścią tego rejonu i głównie dzięki temu warto go wyróżnić. O jego wnętrzu nie mogę niestety powiedzieć zbyt wiele, gdyż podczas mojej wizyty było ono po prostu zamknięte. W drugiej z wymienionych budowli najbardziej interesująco przedstawia się niewielkich rozmiarów złota rzeźba konna Henryka Lwa z dynastii Welfów, księcia Saksonii (1142–1180) i Bawarii (1156–1180), jednak bez dwóch zdań konstrukcji tej nie zaliczymy do najpiękniejszych w swojej kategorii.

Jest jeszcze jeden punkt, do którego warto się wybrać będąc w stolicy Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Mam na myśli 12-hektarowy staw Pfaffenteich i usytuowany tam arsenał (Arsenal am Pfaffenteich). To zabytkowy budynek, wybudowany w 1844 roku, który niegdyś pełnił rolę zbrojowni i posterunku policji, a obecnie jest siedzibą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Sportowych tego kraju związkowego. I chociaż sam w sobie może nie porywa aż tak bardzo, to w połączeniu z całą okolicą i zbiornikiem wodnym, który zawsze ubogaca każdy teren, sprawia zdecydowanie pozytywne wrażenie. 😉

I to by było w sumie na tyle. Z racji tego, że Schwerin nie jest szczególnie dużym miastem, nie znajdziemy tu niezliczonej ilości atrakcji. Powiedzmy sobie jednak szczerze – choćby był tu jedynie Schweriner Schloss, i tak koniecznie trzeba by było tu przyjechać, a każdy, kto by to zrobił, nie zawiódłby się w najmniejszym stopniu i byłby w pełni usatysfakcjonowany. Tereny zamkowe są po prostu magiczne, zapierają dech w piersiach i jestem przekonany, że zachwycą nawet najbardziej sceptycznych podróżników. Ja osobiście podpisuję się pod tym miejscem obiema rękoma! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *