Strasburg – miasto tysiąca kościołów i Unii Europejskiej

Ostatnio w „pojedynczym strzale” odwiedziliśmy Szwajcarię, dziś czas na kolejny kraj graniczący z Niemcami. Tym razem będzie to Francja i stolica Alzacji, czyli Strasburg – miejscowość niezwykle ważna dla Europy, gdyż właśnie tu znajduje się wiele organów Unii Europejskiej, jak chociażby Parlament Europejski, Rada Europy czy Europejski Trybunał Praw Człowieka. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, iż jego miastem partnerskim jest między innymi Kraków. Tyle z krótkiego wstępu, przejdźmy czym prędzej do największych atrakcji i punktów godnych uwagi tej położonej przy Renie metropolii.

Okazuje się, że w przeszłości, z powodu licznych klasztorów, kongregacji, kościołów i synagog, Strasburg nosił przydomek „miasta tysiąca kościołów”. Jak to wygląda dzisiaj, czy te określenie jest wciąż aktualne? Od początku zacząłem utwierdzać się w tym przekonaniu, można by było nawet zmienić ów tytuł na „miasto przepięknych kościołów”. Duży wpływ na to ma rzucający się w oczy już ze sporej odległości Kościół św. Pawła (Église Saint-Paul) i jego nieprawdopodobna wręcz neogotycka fasada. Tak pozytywny odbiór determinują bez wątpienia dwie efektowne wieże, a także lokalizacja (niedaleko centrum, przy rzece Ill). To wszystko sprawia, iż, i to bardzo dobra informacja, praktycznie nie da się go nie zauważyć. 😛


Nie zwalniamy tempa, czas na chyba najcudowniejszy skwer w stolicy Alzacji – Plac Republiki (Place de la République). To właśnie tu usytuowane są najwspanialsze obiekty Strasburga, jak chociażby Biblioteka Narodowa i Uniwersytecka (Bibliothèque nationale et universitaire), Teatr Narodowy (Théâtre national) czy Palais du Rhin. Warto zaznaczyć, że ten ostatni jest przykładem niemieckiej architektury XIX wieku, gdyż powstał jako pałac cesarski na zlecenie władców z dynastii Hohenzollernów po wojnie francusko-pruskiej. Lecz tak naprawdę wszystkie te budynki wzniesione zostały w podobnym, niezwykle zabytkowym oraz monumentalnym, neorenesansowym stylu. I w gruncie rzeczy bez znaczenia, w którą stronę spojrzymy, ponieważ każda z konstrukcji robi ogromne wrażenie, a to właśnie powoduje, iż całe miejsce budzi niemały zachwyt.

Przechodzimy kawałek dalej, by ujrzeć jeszcze jedną efektowną budowlę. Tym razem Palais de justice, czyli strasburski sąd. Powstał on pod koniec XIX wieku w stylu greckiego odrodzenia, a w jego strukturze należy zwrócić uwagę na jońskie kolumny oraz trójkątny fronton z alegoriami Sprawiedliwości i Odwagi (płaskorzeźba Ateny z dwoma sfinksami). Pałac uznawany jest za szczególnie cenny dla narodowego dziedzictwa Francji i dlatego sklasyfikowany został jako zabytek historyczny. Trudno się temu dziwić, albowiem to kolejna z niesamowitych i przyciągających wzrok atrakcji.

A tuż obok, dosłownie na wyciągnięcie ręki, mieści się następna ciekawa świątynia. Kościół św. Piotra Młodszego (Église Saint-Pierre-le-Jeune), bo o nim mowa, to mieszanka neoromańskiego i neobizantyńskiego budownictwa z czerwonego piaskowca, a jego główną i najbardziej charakterystyczną częścią jest mająca 50 metrów wysokości oraz 18,5 metra średnicy największa kopuła Alzacji. Wnętrze być może nie robi aż tak wielkiego wrażenia, lecz kilka rzeźb czy malowideł ze scenami z Pisma Świętego również warto zobaczyć będąc już w tej okolicy. 🙂

Był Teatr Narodowy, czas na takową operę, a będąc w pełni precyzyjnym – Operę Narodową Renu (Opéra national du Rhin). Tym razem będzie to jedynie krótka wzmianka, gdyż niemalże bliźniaczo przypomina ona opisywane wcześniej konstrukcje. Być może ktoś pomyśli, że to powoli staje się nudne. Ja odpowiem „nie sądzę”, ponieważ tego typu budowle po prostu nie przestają fascynować. 🙂 Uważam, iż tę zwieńczoną rzeźbami efektowną kolumnową fasadę frontową też naprawdę trzeba zobaczyć. Ponownie pogoda nieco utrudniała, zwłaszcza w uchwyceniu piękna obiektu, ale jedno zdjęcie wyszło chyba dość nieźle. Zresztą sami to oceńcie. 😉

Wspominałem, że Strasburg nazywany bywał „miastem kościołów”, za chwilę lepiej zrozumiecie dlaczego. Otóż pora na najważniejszą świątynię stolicy Alzacji – Katedrę Najświętszej Marii Panny (Cathédrale Notre-Dame). Budowę tego łączącego cechy stylu romańskiego i gotyckiego Domu Bożego, zawierającego liczne cenne dzieła średniowiecznej rzeźby kamiennej, rozpoczęto w 1176 roku, a w latach 1625-1874, ze swą mierzącą 142 metry północną wieżą, był on najwyższym budynkiem świata. I mimo że w późniejszym czasie oczywiście został w tej kwestii przebity, to możecie uwierzyć, iż dzięki potężnej i niesamowicie zabytkowej architekturze do dziś robi gigantyczne, i to dosłownie, wrażenie. Wnętrze, za sprawą swej monstrualności oraz licznych witraży, ołtarzy czy innych zdobień, także oszałamia i odbiera wręcz mowę. Z reguły atrakcyjne kościoły dzielą się na wypełnione wszechobecnymi złoceniami bądź hipnotyzujące swym monumentalizmem i ogromem. Strasburska budowla jest najlepszym, wprost idealnym przykładem tej drugiej grupy.


Po sąsiedzku leży kolejna przykuwająca wzrok konstrukcja. Uważany za arcydzieło francuskiego baroku Palais Rohan to dawna rezydencja biskupów i kardynałów, a w swojej historii gościł również wielu monarchów tego kraju, jak chociażby Ludwika XV, Marię Antoninę, Napoleona Bonaparte czy Karola X. W moim przekonaniu jednak padł trochę ofiarą swej lokalizacji. Dlaczego? Otóż w innym miejscu, dzięki swojej dość interesującej prezencji, zapewne wzbudzałby niemały zachwyt, ale w pobliżu gigantycznej Katedry Najświętszej Marii Panny traci większą część ze swojego uroku, „niknie w tłumie”, jest nią po prostu przyćmiony.

Na zakończenie relacji ze Strasburga przenieśmy się do zdecydowanie nowocześniejszej „europejskiej” dzielnicy, gdzie znajdują się wspomniane we wstępie siedziby Parlamentu Europejskiego, Rady Europy oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Obszar ten znacznie odróżnia się swoją infrastrukturą od pozostałej, zabytkowej części miasta, i głównie z tego powodu mnie przyciągnął, bo do fanów czy znawców polityki raczej się nie zaliczam. Lecz okazuje się, że wcale nie trzeba takowym być, aby ukontentować się wizytą w tym rejonie. Nie będę się więc rozpisywał, czym zajmuje się każdy z tych organów Unii Europejskiej, gdyż nawet za bardzo się na tym nie znam, poprzestanę jedynie na zdjęciach, a zatem na bardzo ciekawych walorach typowo architektonicznych.

Czas na ostatni punkt w programie, a jest nim tradycyjna fotogaleria łącząca pozostałe, niezawarte dotąd w opisie atrakcyjne miejsca stolicy Alzacji. Rzeźby, fontanny, inne budynki – wszystko, na co po prostu fajnie się patrzy, ale nie posiada żadnej wielkiej historii do opowiedzenia. Zresztą znacie to dobrze z poprzednich artykułów, dlatego przejdźmy czym prędzej do konkretów. 🙂


Strasburg jest z całą pewnością miejscowością godną uwagi. Natknąć się tu można na wiele kontrastów, daje się odczuć również spory wpływ architektury niemieckiej wynikający z wydarzeń historycznych. Jak sami widzieliście, nie ma tu być może jakiejś oszałamiającej ilości atrakcji, lecz te obecne, z Katedrą Najświętszej Marii Panny na czele, robią właśnie takie wrażenie. Może nie będzie to miejsce na długie intensywne zwiedzanie, ale na przednio spędzony 1 dzień już jak najbardziej. Ja jestem bardzo zadowolony i usatysfakcjonowany swoją wizytą, a mej opinii nie zmienia nawet nie najlepsza, śnieżna pogoda. Głęboko wierzę, że wy także będziecie i każdy znajdzie coś dla siebie, gdyż to po prostu świetne miasto na krótki wypad, do odwiedzenia którego gorąco zachęcam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *