Trewir – najstarsze miasto Niemiec

Po serii szwajcarsko-francuskich „pojedynczych strzałów” wracamy do Niemiec. Dziś na tapecie kolejne z niezwykłych i rekordowych miast – Trewir. Być może sporo osób nawet o nim nie słyszało, a szkoda, bo uważane jest za najstarszą miejscowość kraju naszych zachodnich sąsiadów. Według podania została założona ona 1300 lat przed powstaniem Rzymu, a więc… bardzo dawno. 😛 Wychodziłoby, że to około 2000 roku przed naszą erą, lecz tak naprawdę są to jedynie przypuszczenia. Tak czy inaczej, największy rozkwit przypadł akurat na czasy Cesarstwa Rzymskiego, a konkretniej jego podziału na 4 prefektury, z których Galia mieściła się między innymi tutaj. I to właśnie rzymskie zabytki oraz pozostałości po nich stanowią główne atrakcje dzisiejszego Trewiru. Za chwilę zobaczycie dokładniej, o czym mówię. 😉

W leżącym w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat mieście znajdziemy kilka doprawdy przepięknych kościołów i od razu bierzemy pod lupę pierwszy z nich. St. Paulin, bo o nim mowa, jest późnobarokową świątynią, która w swoim wnętrzu (i na nim się skupimy) skrywa prawdziwe skarby. Skarby, zwłaszcza w postaci fantastycznych, nieprawdopodobnych wręcz fresków, stworzonych przez Christopha Thomasa Schefflera i przedstawiających historię św. Pawła oraz męczeństwo Legionu Tebańskiego. To oczywiście nie wszystko, gdyż ołtarz główny czy organy nie pozostają daleko w tyle. Podsumowując, cudowny obiekt, a jako że był to początek mojej wizyty w Trewirze, apetyt i oczekiwania zostały rozbudzone jeszcze bardziej. 🙂


Było już sporo o wpływie Rzymu na architekturę Trewiru, czas zatem na pierwszą atrakcję potwierdzającą te słowa. Będzie nią część ówczesnych fortyfikacji, a konkretnie zachowana z tamtych czasów brama miejska, czyli Porta Nigra (Czarna Brama). Wzniesione w II wieku naszej ery starożytne wrota są najstarszą rzymską budowlą obronną na terenie Niemiec i prawdopodobnie też dzięki temu w 1986 roku zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. I sami przyznajcie, że nie ma co się temu dziwić, gdyż konstrukcja robi naprawdę spore wrażenie i jest zdecydowanie obowiązkowym punktem podczas zwiedzania położonego w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat miasta.

Dochodzimy do centrum i najważniejszego placu Trewiru, czyli Hauptmarktu. To tutaj w średniowieczu odbywał się handel towarami, a dziś mieści się kilka interesujących obiektów. Zaliczyć do nich trzeba zwłaszcza budynki Steipe oraz Rotes Haus, fontannę Petrusbrunnen oraz kościół St. Gangolf, do którego dostać się można jedynie przez barokową bramę usytuowaną właśnie przy Rynku. Wszystko niby pięknie, ładnie, jednak mimo to czegoś brakuje. Nie ma się co czarować, w porównaniu do reprezentacyjnych skwerów w innych miejscowościach, trewirska wersja wypada po prostu średnio. Nie zrozumcie mnie źle, nie znaczy to, że rejon ten należy pominąć, zwyczajnie nie nastawiajmy się na nie wiadomo jakie widoki i nieprawdopodobne przeżycia.


Parę świątyń już za nami, ale co zrobić, że trewirskie są aż tak spektakularne? Czas na kolejne dwie, wobec których nie da się przejść obojętnie, położone tuż obok siebie i praktycznie po sąsiedzku z Rynkiem – Katedrę Świętego Piotra (Trierer Dom) oraz Kościół Najświętszej Marii Panny (Liebfrauenkirche). Obie budowle są rekordowe, gdyż pierwsza z nich jest najstarszym kościołem biskupim w Niemczech, a druga, obok parafii św. Elżbiety w Marburgu, najstarszym z tych gotyckich. Nie muszę chyba dodawać, że znajdują się one na liście UNESCO, a oprócz historii, ich architektura i walory wizualne również mocno przyciągają. Można by było pisać o nich naprawdę długo, lecz myślę, iż zdjęcia będą w tym przypadku najlepszym rozwiązaniem, a po ich zobaczeniu na pewno zrozumiecie, skąd biorą się moje zachwyty. A te są doprawdy ogromne. 🙂


Zmieniamy kategorię, jednak poprzeczka atrakcyjności w dalszym ciągu ustawiona jest niezwykle wysoko. Pora na Kurfürstliches Palais, czyli dawną rezydencję arcybiskupów Trewiru, służącą na przestrzeni lat także jako koszary. Renesansowo-rokokowa zdobiona budowla prezentuje się doprawdy zjawiskowo, a wraz z ogrodem pałacowym stanowi wręcz idealne miejsce na krótki spacer czy odpoczynek w urokliwym otoczeniu. Chcę zaznaczyć, iż tuż obok leży Bazylika Konstantyna (Konstantinbasilika) – była sala tronowa cesarza Konstantyna I, a zarazem największa sala rzymska zachowaną do dnia dzisiejszego (67 metrów długości, 27,2 szerokości i 33 wysokości). Nie ma wątpliwości, są to kolejne punkty, które koniecznie warto nanieść na swoją turystyczną mapę tej zabytkowej miejscowości. 😉


Na koniec zajrzyjmy też na Nagelstraße, czyli jedną z głównych ulic handlowych Trewiru. Znana jest ona przede wszystkim ze sklepów z zabawkami, gdyż do 2003 mieściło się tu muzeum właśnie z tego typu eksponatami. To, co mi najbardziej przypadło do gustu, nie ma jednak nic wspólnego ze sprzedażą. W moim przekonaniu uwagę trzeba skierować zwłaszcza na pięknie zdobione kamieniczki, wśród których na czoło wysuwa się Sonnenblumenhaus, a również efektowną fontannę Handwerkerbrunnen zawierającą 36 figur reprezentujących różne zawody rzemieślnicze (chociażby rzeźnika, szewca, piekarza czy fotografa).

Muszę przyznać, że w tym artykule opisałem wyjątkowo mało trewirskich rzeźb. 😛 Za chwilę to się zmieni, gdyż przed nami tradycyjna finałowa galeria, a w niej, poza wspomnianymi wyżej pomnikami, ciekawe kamienice oraz więcej obiektów z rzymskimi tradycjami. Nie ma zatem sensu przedłużać, zapraszam do oglądania. 🙂


Być może w Trewirze nie ma oszałamiającej ilości atrakcji, lecz nie zmienia to faktu, że zdecydowanie warto odwiedzić tę miejscowość. Jak się okazuje, nie trzeba jechać do Włoch, aby podziwiać fantastyczną i monumentalną architekturą w rzymskim stylu. Ok, nie ujrzymy tu raczej nowoczesnego, nieco kontrastującego z zabytkami budownictwa, co zawsze jest dodatkowym urozmaiceniem, ale chyba nie można nawet byłoby tego oczekiwać po najstarszym mieście Niemiec. Jeszcze raz podkreślę swoją opinię – miasto jak najbardziej godne uwagi i zobaczenia. A nasza wyprawa wcale nie musi kończyć się tylko na Trewirze, gdyż to wręcz idealne miejsce wypadowe do Luksemburga (oddalony o 15 km), a także Francji (50 km). 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *