Wiesbaden – stolica, o której istnieniu wie niewielu ?

Jak w ostatnim czasie bywało już kilkukrotnie, tak również dziś w głównej roli wystąpi stolica niemieckiego kraju związkowego. Tym razem jesteśmy w Hesji, a konkretnie w Wiesbaden. Tak, tak, wiele osób jest tym bardzo zaskoczona i nie do końca dowierza, lecz właśnie to mające niecałe 300 tysięcy mieszkańców miasto, a nie zdecydowanie większy i popularniejszy Frankfurt nad Menem piastuje tę funkcję. Jednak nie od dziś wiadomo, że to nie rozmiar ma decydujące znaczenie, a zupełnie inne czynniki. Co więc sprawiło, iż wybrano właśnie tę miejscowość? Czy jest to odpowiednie miejsce dla typowego turysty? A jeśli tak, jakimi atrakcjami może się pochwalić? Za chwilę odpowiedzi na te wszystkie pytania. 😉

Przegląd ciekawych punktów zaczynamy od części kulturalnej, od Hessisches Staatstheater – najważniejszego teatru w tym landzie. Dla mnie osobiście nie jego istotność odgrywa kluczową rolę, a fantastyczna architektura, która wręcz nakazuje na chwilę przystanąć i się mu dokładniej przyjrzeć. Co dziwne, w tej neobarokowej konstrukcji to nie front, a tył wydaje się być reprezentacyjny, a jego wizytówką jest portyk kolumnowy z reliefem oraz zdobiące całość rzeźby. Ponadto przed obiektem stoi też interesujący pomnik niemieckiego poety, Friedricha Schillera, autora między innymi „Ody do radości” – hymnu Unii Europejskiej.


Przejdźmy na drugą stronę, gdzie znajduje się wspomniany front teatru, lecz pod lupę weźmy zupełnie inny obiekt. Obiekt cudowny, w moim przekonaniu najpiękniejszy w całym mieście, bijący zdecydowanie wszystkie inne na głowę. Co to za budowla? Tutejszy Kurhaus, czyli dom zdrojowy. Całkowicie niepowtarzalny dom zdrojowy. Nie dość, że wygląda zjawiskowo z zewnątrz, to w jego wnętrzu mieszczą się chociażby sale balowe, koncertowe i eventowe, ekskluzywna restauracja, a nawet kasyno. 😮 Tak, to nie pomyłka, prawdziwe kasyno. Kurhaus gościł już masę ważnych wydarzeń krajowych i międzynarodowych, a w jego ogrodach wielokrotnie odbywały się również koncerty plenerowe z niepowtarzalnym budynkiem w tle. Bezsprzecznie niesamowite miejsce, którego po prostu nie można pominąć będąc w stolicy Hesji.

Czas na centralny, najważniejszy, a także najatrakcyjniejszy plac miasta, którym jest Schlossplatz. To właśnie tu usytuowane są najistotniejsze rządowe oraz historyczne budynki. Wśród nich trzeba wyróżnić Stadtschloss (Pałac miejski), Altes Rathaus (Stary Ratusz), Neues Rathaus (Nowy Ratusz) oraz Marktkirche. O tych dwóch ostatnich chciałbym dodatkowo napisać parę słów, gdyż naprawdę na to zasługują. Pierwszy z nich, wzniesiony w 1883 roku, prezentuje się niezwykle efektownie i przebił swym przepychem wszystkie pozostałe świeckie budowle tego rejonu. Jeszcze lepiej sytuacja ma się w przypadku wspomnianego kościoła. Dostrzec go da się już z oddali, gdyż jest to najwyższa konstrukcja w Wiesbaden, z wieżą wznoszącą się na 88 metrów (niektóre źródła mówią nawet o 98 metrach). W sumie ma on aż 5 wież, a cały stworzony jest z czerwonej cegły, co tylko potęguje korzystne, niepodrabialne wrażenie. Niestety niewiele mogę powiedzieć o jego wnętrzu, ponieważ podczas mojej wizyty świątynia była po prostu zamknięta. Jako ciekawostkę dodam, iż w tym dniu odbywał się też festyn, co przyciągnęło na plac tłumy mieszkańców i nieco utrudniało robienie zdjęć, jednak wprowadziło nadprogramowo interesującą atmosferę. 😉


Pora na kolejny z przepięknych kościołów stolicy Hesji, a tym razem mowa o Ringkirche. Niestety znów nie mogę wypowiedzieć się o wnętrzu, gdyż drzwi tej świątyni także były zamknięte. Nie zmienia to jednak faktu, iż zrobiła ona na mnie naprawdę solidne wrażenie. Budowla ta stanowiła pierwowzór dla wielu późniejszych protestanckich obiektów sakralnych i trzeba przyznać, że zdecydowanie było na czym się wzorować. Konstrukcja jest na tyle nietypowa i oryginalna, że ciężko stwierdzić, gdzie znajduje się jej główne wejście. Wydawać by się mogło, iż to wieżowa strona wschodnia jest tą najważniejszą, lecz rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Tak czy siak, nie to jest najistotniejsze, a fantastyczna całościowa prezencja kościoła. I w gruncie rzeczy trudno opisać to słowami, dlatego najlepiej zerknijcie na poniższe zdjęcia, a zrozumiecie skąd się bierze moja tak pozytywna opinia. 😉


Następny punkt programu – Neroberg. Wzniesienie, które znajduje się 245 metrów nad poziomem morza, swoją nazwę zawdzięcza rzymskiej przeszłości z XIX wieku. Odrobina wspinaczki (a właściwie w moim wypadku podjazd autem 😛 ) i naszym oczom znowu okazują się piękne widoki. Jak to zazwyczaj bywa w przypadku różnego rodzaju gór, można stąd podziwiać przede wszystkim interesującą panoramę miasta. Lecz to oczywiście nie wszystko. Godnymi uwagi są także głównie Nerobergtempel oraz Russisch-Orthodoxe Kirche, czyli ciekawa prawosławna cerkiew (jedyna w Wiesbaden) ze złoconymi kopułami. Warto też przywołać Nerobergbahn, czyli kolejkę, która jest alternatywną opcją dotarcia na szczyt. Połączone ze sobą dwa wagony obsługiwane są przez balast wodny – zjeżdżający w dół automatycznie wciąga ten drugi pod górę. Jak już wspomniałem, ja korzystałem z samochodu, ale uważam, że to dość nieszablonowe rozwiązanie i być może, nie mając własnego środka transportu, warto z niego skorzystać.

Ostatnią szerzej opisywaną atrakcją w stolicy Hesji będzie dzielnica Biebrich i leżący tu Schlosspark. Na terenie rozciągającym się na 1200 metrach długości i 300 szerokości, zaprojektowanym pierwotnie jako francuski ogród, z całą pewnością wyróżnia się Mosburg. Są to sztuczne ruiny niegdysiejszego pałacu cesarskiego, które, wybudowane pośrodku drzew i innej roślinności, niewątpliwie bardzo wpadają w oko. Jeszcze lepiej sytuacja wygląda w przypadku tutejszego zamku (Schloss Biebrich). Barokowa rezydencja książąt z dynastii Nassau znajduje się tuż przy brzegu Renu, a nie da się ukryć, iż połączenie wody i pięknych budynków zawsze jest niesamowite i przyciągające. Na szczególną uwagę w pokaźnych rozmiarów kompleksie zdecydowanie zasługuje centralnie usytuowana rotunda, ozdobiona posągami rzymskich bogów (Minerwy, Marsa, Wenus, Merkurego, Jowisza, Juno, Apolla oraz Diany) i mieszcząca wewnątrz salę balową. I choć obszar ten położony jest nieco dalej od centrum miasta, bez żadnych wątpliwości jest również obowiązkową pozycją podczas wizyty w Wiesbaden.

I to już wszystkie z głównych punktów hesyjskiej stolicy. Mówię „głównych”, gdyż pozostało wciąż sporo takich, które nie wymagają dłuższych opisów, a najlepiej przedstawić je po prostu za pomocą zdjęć. Właśnie te obiekty i miejsca możecie obejrzeć w poniższej, tradycyjnej galerii kończącej cały artykuł, a zapewniam, że jest wciąż wiele do zobaczenia. 😉


„To już jest koniec, nie ma już nic”. Tak jak w tekście znanego utworu Elektrycznych Gitar, tak i w tym w przypadku nie ma już nic więcej do dodania czy zaprezentowania. Nie da się więc nie zauważyć, iż pod względem ilościowym atrakcji, Wiesbaden na pewno nie zalicza się do niemieckiej czołówki. Nie oszukujmy się, jeśli weźmiemy pod lupę pozostałe stolice krajów związkowych, tu sytuacja wygląda po prostu blado. Może jakościowo nie jest aż tak źle, ale nie sądzę, aby mogło to przyciągnąć zbyt wielu odwiedzających (a właściwie nie dziwię się, że tak się nie dzieje). W moim przekonaniu ogólnie Hesja jako land nie należy do najpiękniejszych i dlatego nie poleciłbym jej stołecznego miasta na główny cel wyjazdu turystycznego. Ok, jeśli będziecie gdzieś w tej okolicy, warto zahaczyć też o tę miejscowość i przez kilka godzin odrobinę pooglądać, co ma do zaoferowania, w przeciwnym jednak razie zdecydowanie lepiej wybrać inną część kraju naszych zachodnich sąsiadów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *