Pojedynczy strzał, kartka z pamiętnika: Zamość

Ostatnim polskim „pojedynczym strzałem” był Lublin, dziś więc czas na drugie pod względem liczby ludności miasto województwa lubelskiego – Zamość. Dlaczego nazywany jest „perłą renesansu”? Jakie są jego największe atrakcje? Czy w ogóle warto go odwiedzić? Aby poznać odpowiedzi na te pytania, przeczytajcie poniższy artykuł. 😉

Zanim dotrzemy do centrum miasta, z całą pewnością natkniemy się na pozostałości po zamojskiej twierdzy. Fortyfikacje zbudowane w latach 1579–1618 na zlecenie Jana Zamoyskiego były jednymi z największych w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a następnie Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. W swojej historii przetrwały aż 5 oblężeń, odegrały także ważną rolę podczas powstania listopadowego, kapitulując jako ostatni polski punkt oporu. Obecnie otaczających miasto murów raczej nie zaliczymy do wielkich atrakcji, lecz po prostu nie da się ich nie zauważyć i na pewno przypominają ludziom o burzliwych dziejach tego regionu.

Będąc już w temacie twierdzy, warto wspomnieć parę słów o Rotundzie Zamojskiej. Obiekt powstały jako działobitnia (stanowisko ogniowe działa), podczas II wojny światowej i wtargnięciu Niemców został obozem zagłady, gdzie zginęło ponad 8 tysięcy ludzi. Dzisiaj jest siedzibą Muzeum Martyrologii Zamojszczyzny, w którym można oglądać cele poświęcone różnym ofiarom wojennym, obchodzone są tu także uroczystości rocznicowe oraz związane ze świętami państwowymi i kościelnymi. Mieści się tu również cmentarz żołnierzy AK, żołnierzy radzieckich i ludności żydowskiej.


Jednym z ważniejszych budynków w Zamościu jest Pałac Zamoyskich, czyli dawna rezydencja rodziny założyciela miasta. Jest tylko jeden problem, jego istotność nie idzie w parze z efektownością. Jak zobaczycie na zdjęciu, przebudowywany wielokrotnie pałac, poza stojącym przed nim pomnikiem Jana Zamoyskiego, nie wyróżnia się dosłownie niczym i można by było wręcz go nie dostrzec pośród innych budowli. Nie ma sensu dłużej się nad nim rozpisywać, tak samo jak nie warto go szukać odwiedzając to lubelskie miasto.

Przejdźmy w końcu do głównego punktu Zamościa – wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO renesansowego Starego Miasta. Tam najpiękniejszy jest zdecydowanie Rynek Wielki, na którym warto skupić się przede wszystkim na ratuszu. Budowla z 52-metrową wieżą zegarową oraz szerokimi, wachlarzowymi schodami, obecna siedziba Urzędu Miasta, Straży Miejskiej oraz Zamojskiego Centrum Informacji Turystycznej i Historycznej, uchodzi za symbol miasta. Tuż obok znajdują się równie atrakcyjne kamienice ormiańskie. Różnobarwne budynki (żółty, niebieski, czerwony, zielony) ozdobione są płaskorzeźbami, fryzami, ornamentami oraz attykami i w znakomity sposób upiększają okolicę. Jak łatwo się domyślić, wraz z monumentalnym ratuszem stanowią najchętniej odwiedzany i najpiękniejszy punkt w mieście.


I to w sumie tyle, jeśli chodzi o Zamość. Tym razem nieco krótszy artykuł, gdyż miasto nie może pochwalić się zbyt wielką ilością atrakcji, jednak z całą pewnością posiada przepiękny i magiczny Rynek, wobec którego nie można przejść obojętnie. Jak się okazuje, „perła renesansu” nie wzięła się znikąd, a Stare Miasto nie bez powodu trafiło na listę UNESCO. Będąc w województwie lubelskim bez wątpienia warto wpaść na parę godzin do Zamościa i na własne oczy zobaczyć wspaniałe centrum. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *