Zoo w Lipsku

Lipsk to nie tylko zabytki. Równie dużą (a być może i większą) atrakcją jest tutejsze zoo. Jak już wspomniałem we wstępie, uznaje się je za najlepsze w Niemczech oraz drugie w całej Europie (po wiedeńskim Tiergarten Schönbrunn). Opieram się na rankingu brytyjskiego eksperta, Anthony’ego Sheridana, od kilku lat plasującego lipski ogród zoologiczny właśnie na tych pozycjach. Ponad 26-hektarowy park, otwarty w 1878 roku, odwiedza rokrocznie 1,5-2 miliony ludzi. Co ich przyciąga i skąd te ogólne zachwyty? Przede wszystkim około 850 gatunków zwierząt rozlokowanych w sześciu krainach tematycznych, które za chwilę prześledzimy krok po kroku. 😉

Pierwszą strefą jest Gründer-Garten (w polskim tłumaczeniu Ogród Założycieli), czyli najstarsza, historyczna część zoo w Lipsku. Tu znajduje się między innymi niewielka małpia wyspa, efektowne akwarium z kolorowymi rybami (połączone z terrarium wypełnionym przeróżnymi gadami) oraz usytuowany przed nim basen pingwinów czy dom koali (które jednak uwielbiają się chować w wiernie odwzorowanym dla nich lesie eukaliptusowym). Świetny początek przygody, od startu wzbudzający ekscytację i jeszcze mocniej rozbudzający apetyt na dalszą wyprawę.


Kolejny sektor, który jest koronną atrakcją całego ogrodu zoologicznego, to Gondwanaland – największa w Europie hala tropikalna, zajmująca 16500 metrów kwadratowych powierzchni i obejmująca 100 gatunków zwierząt i 17 tysięcy roślin z trzech kontynentów (Azji, Afryki i Ameryki Południowej). Warunki wewnątrz także oddają prawdziwy klimat tamtych regionów. Temperatura utrzymywana w granicach 24-26 stopni oraz 65-100 procent wilgotności, do tego szum wody, śpiew ptaków czy odgłosy innych stworzeń sprawiają, iż poczujemy się tu jak w prawdziwej dżungli. Wspaniałe miejsce, gdzie w przepięknym, niecodziennym i zróżnicowanym otoczeniu da się spędzić długie godziny, zwłaszcza podczas tych nieco chłodniejszych dni. 😉


Pora na Azję. Tu spotkamy między innymi ogromne słonie w świątyni Ganesha Mandir, majestatyczne tygrysy w syberyjskim krajobrazie w Tiger Taiga, leopardy i pandy rude w wysokogórskim, himalajskim środowisku oraz różne typy ptaków w azjatyckiej ptaszarni. Ponadto na najmłodszych czeka niezwykły, smoczy plac zabaw. A wszystko to, cała wędrówka bliskowschodnimi terenami, w otoczeniu typowych dla tego regionu pawilonów i zdobień.

Następny będzie Pongoland, czyli małpy, małpy i… jeszcze więcej małp. 😉 Wydaje się dość monotematycznie i niezbyt ciekawie? Zapewniam, że wcale tak nie jest. Szympansy, goryle, orangutany są przecież najbliższymi krewnymi człowieka, a w ich otoczeniu zdecydowanie nie sposób się nudzić. Swoją ekspresyjnością i ruchliwością, zarówno na ziemi, jak i na linach, oraz wydawanymi przeróżnymi odgłosami stale przyciągają do siebie spore ilości gapiów. Najlepszy moment na ich oglądanie to pora karmienia, gdyż wtedy dodatkowo się uaktywniają, i szczególnie w tym czasie polecam wyprawę do tego małpiego świata. 😉


Jedną z większych stref lipskiego zoo jest Afryka, a w niej rozległe tereny sawanny, gdzie różne gatunki, jak zebry, żyrafy, strusie czy nosorożce, żyją wspólnie w niemalże naturalnym środowisku. Co ciekawe, z położonego tuż obok restauracyjnego tarasu można dokładnie zaobserwować ich interakcje i codzienne zachowania, a nawet zjeść posiłek w tak interesującym, zwierzęcym otoczeniu. W tym sektorze pojawią się również stworzenia mięsożerne, wśród których królują rzecz jasna lwy, ale swoje miejsce mają tu też hieny oraz surykatki. Warto także na chwilę przystanąć przy basenie z fokami, bo tam te nieraz żartobliwe ssaki płetwonogie wykonują rozmaite akrobacje, co uwydatnia się zwłaszcza podczas sesji z opiekunami. Tego naprawdę nie wolno przegapić! 🙂

Wędrówkę kończymy w Ameryce Południowej, czyli chyba najmniejszej części całego zoo, mającej być jednak systematycznie rozbudowywaną. Jeśli chodzi o zwierzęta, to zdecydowanie najciekawiej prezentuje się tu laguna flamingów, gdzie mieszka niezliczona liczba tych barwnych ptaków. Poza nimi w tym rejonie znajdziemy wilki oraz lamy, a ponadto kolejną atrakcję dla młodszych odwiedzających (chociaż nie wyłącznie dla nich) – zwierzęce przedszkole, w którym koziołki, kozy, owce czy króliki jedynie czekają, aby się z nimi pobawić. 😛

Zoo w Lipsku to nie tylko te prawdziwe, żyjące zwierzęta, gdyż w różnych miejscach rozlokowane są także ich rozmaite posągi. W poniższej, krótkiej fotogalerii, przed ostatecznym podsumowaniem, chcę pokazać właśnie kilka tego typu zdobień lipskiego ogrodu.


Na koniec garść informacji praktycznych. Lipski ogród zoologiczny otwarty jest przez cały rok, a cena za jego zwiedzanie, w zależności od okresu letniego lub zimowego, wynosi odpowiednio 21 i 17€. Wydaje się to dość sporą kwotą, zwłaszcza w przeliczeniu na złotówki. Dla porównania za wizytę w zoo we Wrocławiu trzeba zapłacić jedynie 45 zł, a w moim przekonaniu wcale nie odstaje ono od tej niemieckiej wersji i tak naprawdę nie ma specjalnie potrzeby wyjeżdżać za granicę, skoro u siebie również mamy fantastyczną instytucję tego rodzaju. Nie znaczy to rzecz jasna, że opcja z saksońskiego miasta jest zła czy mało atrakcyjna, gdyż parę kwestii wyróżnia ją na plus. Przede wszystkim Gondwanaland – tak niesamowitej i ogromnej tropikalnej hali nie sposób chyba znaleźć nigdzie indziej. Po drugie, rewelacyjnie zaprojektowana mapka (wliczona w cenę). Mamy tam zaznaczoną gotową trasę zwiedzania, dzięki czemu na pewno nie ominiemy żadnego gatunku. Ponadto wypisane są dokładne godziny pór karmienia i sesji z opiekunami, z czego zdecydowanie warto skorzystać, bo właśnie wtedy stworzenia są najbardziej „zaangażowane”. Chciałbym napomnieć jeszcze o innym miejscu związanym ze zwierzętami w kraju naszych zachodnich sąsiadów – o Serengeti-Park. Dlaczego? Otóż według mnie bije on na głowę wspomniane przed chwilą obie placówki i być może w przyszłości opiszę na stronie szczegółowo także ten park. 😉

<-Cz. 1: Miasto Lipsk                                                                                                            Cz. 3: Park BELANTIS->